Przyjemniaczki


Witajcie kochani,


Pomyślałam że Warto dziś napisać o "Przyjemniaczkach" bo dość dawno nie zamieszczałam takiego postu a wiem że cieszy się zainteresowaniem z Waszej strony. Ostatni taki post zamieszczałam pod koniec stycznia a to już wieki temu... Styczniowy post o przyjemniaczkach znajdziecie tutaj, gdyby ktoś miał ochotę sobie poczytać.
Dziś mam dla Was produktu do makijażu oraz pielęgnacji i jeden lakier. Tak więc zacznijmy może od naszego rodzynka czyli lakier do paznokci od Sally Hansen Complete Salon Manicure z numerkiem 360 Plum's the Word. Kolorek bardzo przyjemny i gościł u mnie na paznokciach dłoni jak i stóp ostatnimi tygodniami. Ogólnie bardzo lubię lakiery od S. Hansen i jestem zawsze z nich zadowolona gdyż są wydajne, mają ładne krycie oraz są bardzo trwałe. Taki manicur spokojnie starczy Wam na tydzień. A że ja lubię odświeżać manicure to dla mnie tydzień to odpowiednio długi czas by mieć lakier na paznokciach. Lakier dostępny jest między innymi w Rossmanie w cenie 31,99zł. Także polecam go Wam bo warto.
Kolejny produkt to puder transparentny od GOSH a dokładnie Primer & Mattifying setting Powder Base & Poudre. Jest to kosmetyk 2 w 1. Czyli możemy go stosować jako produkt wykańczający nasz makijaż by utrwalić wszystko i zmatowić bo właśnie to jego mocna strona, matowi że ho ho albo możemy go zastosować jako bazę, primer przed nałożeniem pudru tu UWAGA mineralnego lub prasowanego. I co ja mogę o nim napisać. Jest to naprawdę matujący produkt. Byłam pod wrażeniem po jego zastosowaniu. Ogólnie ja nie mam problemu z błyszczeniem się skóry czy nadmiernym sebum ale kupiłam go dla ładnego wykończenia makijażu. Na pewno nada się dla osób które lubią mat, ja jednak lubię świeży, zdrowy blask i źle się czuję z tak zmatowionym makijażem. Nie mogę napisać o nim złego słowa bo jest i trwały i wydajny i robi dokładnie to co powinien jednak taki efekt matu nie jest dla mnie. Teraz to wiem na 100%. Pewnie zużyje go do końca jednak na pewno już do niego nie wrócę. Możecie go kupić za ok 55 zł.
Kolejne dwa produkty to miniatury które kiedyś dostałam w jakichś boxach. Pierwsza z miniatur to olejek do ciała marki KARMAMEJU raczej nie jest dostępna w Polsce. Jest to duńska marka która posiada w swoim asortymencie produkty o naturalnym składzie.
Kosmetyki są dość ciekawe, mają fajne składy. Mój olejek bardzo fajnie nawilża i pachnie orzeźwiająco- cytrusowo a w swoim składzie zawiera między innymi olejek z oliwek i migdałów. Koszt takiego produktu to jakieś 180 zł za 200ml. Generalnie produkt mi krzywdy nie zrobił, dość fajnie nawilżył ale za tą cenę bym go na pewno nie kupiła. Tak więc do wypróbowania jest ok ale na tym nasza przygoda się skończy.
Kolejna z miniatur to odżywka do włosów od marki ARTEGO. Milk Spray RAIN DANCE.
Kosmetyk jest wzbogacony o olejki tsubaki, arganowy, kamelii oraz proteiny jedwabiu. Przepięknie pachnie, niewielka ilość nam wystarczy żeby włosy pachniały przez cały dzień. A nawet i następny. Włosy się po nim ładnie rozczesują i błyszczą. Jestem zadowolona z tego mleczka. Wygodnie się je aplikuje poprzez spray. Za 75 ml zapłacimy jakieś 30 zł i do tego produktu akurat chętnie wrócę i kupię sobie pełnowymiarowe opakowanie. Polecam :)
Następny kosmetyk to również naturalny nawilżacz do ciała marki Love Me Green. Z certyfikatem ECO CERT. Kosmetyk ma za zadanie ujędrnić nasze ciało i wspomóc eliminację tłuszczu z komórek. W takie cuda nie wierzę i wierzyć nie będę. Krem ten ładnie nawilżył i to wszystko co mogę o nim powiedzieć. Ma specyficzny "naturalny" zapach który nie przypadł mi szczególnie do gustu. Za 30 ml produktu zapłacimy jakieś 4 euro. Miałam okazję go poznać ale również nie wrócę do kosmetyku.
Będąc ostatnio na zakupach w końcu udało mi się kupić spray do stóp o którym kiedyś wspominała na YouToube Maxineczka. Chodzi o spray nawilżający do stóp marki EVREEE. Jest to bardzo wygodny sposób by dziennie dbać o swoje stopy. Czasem nam się nie chcę wsmarowywać kremu a tu z łatwością dwa razy psikniemy i stopy pięknie nawilżone. Jest to genialne rozwiązanie i jestem z tego produktu bardzo zadowolona. Nie dość że aplikacja jest wygodna to sam kosmetyk spełnia swoje zadanie gdyż ładnie nawilża nam stopy i czuć po nim odprężenie i ulgę. Chętnie po niego będę sięgać i Wam również polecam. Koszt to jakieś 13 zł za 150 ml produktu. Zaznaczę że kosmetyk jest wydajny gdyż dwa psiknięcia spokojnie wystarczą by dokładnie nawilżyć stopę ;)
Dwa kolejne kosmetyki to produkty których używam do nawilżania mojego ciała. Pierwszy z nich to masło do ciała od THE BODY SHOP o przepięknym zapachu. Masło to genialnie nawilża skórę a nawilżenie się utrzymuje przez całą noc i kolejny następny dzień także mega! Do tego super pachnie i jest wydajne. Koszt to jakieś 80 zł za 200 ml produktu. Bardzo lubię kosmetyki TBS i kolejny raz się nie zawiodłam. Następny z nawilżaczy to krem do ciała 100% aloes marki TABAIBALOE. Marka jest mi zupełnie obca, krem ten dostałam od znajomej. W każdym razie jest dostępny w sieci więc można bez problemu kupić. Genialnie nawilża i bardzo ładnie pachnie. Koszt to 9 euro. Całkiem spoko jak na efekt jaki daje. Polecam :)
I ostatni już kosmetyk to żel pod prysznic od marki NUXE. Kupiłam go bo był na promocji a akurat potrzebowałam żelu pod prysznic. W normalnej cenie kosztuje 38 zł za 200 ml kosmetyku. Gdyby nie był na promocji to na pewno bym go nie kupiła. Jest to żel nie zawierający mydła, niezwykle delikatny i przyjemny. Bardzo ładnie, kojąco pachnie, czuć migdały. Spełnia swoje zadanie ale za 38 zł szału nie ma. Tak więc nie wrócę do niego ;) Zresztą kto kupuje żele pod prysznic za 38 zł :D :D :D haha ;)

I o to tym żarcikiem kończę pisanie na temat przyjemniaczków. Tyle na dziś ;) Mam nadzieję że dobrze się Wam czytało i że może się na coś skusicie. Na 100% polecam ten spray do stóp od EVREE! Reszta to już według Waszych upodobań, potrzeb i zawartości portfela.

Cudownego, nowego tygodnia!
A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj,
Dziękuję za komentarz. Jestem bardzo zadowolona że poświęcasz swój czas aby zerknąć na mojego bloga.
Pozdrawiam i życzę udanego dnia,
Ania