Podsumowanie miesiąca czerwiec, lipiec

Witajcie kochani,


Dość długo mnie na blogu nie było ale pomyślałam że wakacje dobrze mi zrobią. Nie miałam czasu za bardzo siedzieć i pisać a teraz mam chwilę więc wpadam do Was z podsumowaniem dwóch miesięcy tj. czerwiec oraz lipiec które mi tak szybko minęły że nawet nie wiem kiedy.

CZERWIEC - dość deszczowy i chłodny był więc nie pozwolił mi zbytnio naładować się słonkiem i energią. Musiałam się ratować innymi sposobami więc wróciłam na siłownię. Wcześniejsze miesiące ćwiczyłam w domu ale powrót na siłkę również dobrze mi zrobił.

# Jeśli chodzi o pielęgnację ciała to kupiłam sobie i zaczęłam systematycznie używać peeling do ciała BODYBOOM o którym Wam pisałam tutaj. Niestety ale powalających efektów nie ma więc nadal uważam że to strata pieniędzy. Nie polecam. Wracam do szczotkowania ciała na sucho. Liczę że przy mega systematyczności będzie lepszy efekt niż przy peelingu. Oby moja systematyczność w przypadku szczotkowania nie zawiodła w miesiącu sierpniu ;) :x

# Co do pielęgnacji twarzy to często towarzyszy mi dobrze Wam znany olejek od Kiehl's o którym możecie przeczytać tutaj. Jest to dobry zakup i szczerze polecam. Mimo długiego stosowania nie znudził mi się a moja skóra nadal go kocha i świetnie wygląda.
Na leniwsze wieczory kupiłam sobie również maski w płachcie od SEPHORA. Osobnej recenzji o nich pisać nie będę bo właściwie nie ma się nad czym rozpisywać a pewnie dobrze je znacie. Maski są świetnym rozwiązaniem gdy nie mamy czasu albo zwyczajnie mamy lenia a czujemy że musimy ekstra nawilżyć naszą skórę twarzy. Raczej nie są to maski które działają jakoś powalająco na moją cerę. Zwyczajnie to maski na leniwe dni które przyjemnie nawilżą naszą cerę ale nie jest to długotrwałe nawilżenie. Mimo wszystko polecam :)
# W miesiącu czerwcu kupiłam sobie bardzo fajny produkt od CLARINS a mianowicie BB SKIN DETOX FLUID SPF 25. Powiem Wam że mega jaram się tym kosmetykiem bo kupiłam go przez przypadek ale nie żałuję. Spełnia moje oczekiwania. Cera wygląd naprawdę świetnie i za każdym razem ciesze się gdy go nakładam i ciągle mi mało :) Więcej napiszę Wam w osobnym poście ale naprawdę polecam!!!
# Na chłodniejsze wieczory polecam Wam kawę z mlekiem i książkę "DOM NA KRAWĘDZI" Maria Nurowska. Bardzo wciągająca książka. Ciekawa i dobrze się ją czyta.


LIPIEC - również nie rozpieścił nas jeśli chodzi o pogodę i słoneczne lato. Było parę przyjemnych dni i od razu jechaliśmy na plażę by wykorzystać ciepełko ile się da. Udało nam się pojechać na kilka dni w rodzinne strony. Czas ten spędziłam w szczególności z rodzicami. Chcę im wynagrodzić każdy dzień który nie mogę z nimi spędzić. Bardzo lubię wracać do domu bo wiem że mam do kogo :) Moi rodzice to cudowni ludzie i życzyłabym wszystkim tak kochających i serdecznych rodziców. Ludzi którzy bezgranicznie kochają i ludzi na których zawsze można polegać.


# W miesiącu tym zrobiłam sobie parę zapasów kosmetycznych a między innymi :
- żele pod prysznic od Dove - rzadko kupuje ich żele, nie wiem dlaczego bo są naprawdę bardzo fajne,
- kupiłam również szampony PANTENE PRO-V - to już u mnie standard. Bardzo je lubię i oczywiście moje włosy też.
- standardowo odżywczy krem do włosów od LOREAL "Magiczna moc olejków". To również mój pewniak po którego bardzo chętnie sięgam.
- pokończyły mi się maski do włosów więc kupiłam też BIOVAX Inrensywnie regenerująca maseczka do włosów słabych i ze skłonnością do wypadania. Tej maski jeszcze nie miałam. Więc jestem jej ciekawa. Miałam tą niebieską i pamiętam że byłam bardzo zadowolona.
- kupiłam również trzy produkty od marki EVREE o których czytałam na Waszych blogach czy też widziałam na Instagramie. Byłam ich bardzo ciekawa więc się skusiłam. Jest to różany tonik do twarzy, ekspresowo nawilżający spray do stóp oraz krem do rąk.
- skusiłam się również na żel pod prysznic od NUXE który nie zawiera mydła a oparty jest na składnikach roślinnych. W dodatku bardzo ładnie pachnie.
- kupiłam też rozświetlacz BENEFIT Dandelion Twinkle. Szukałam czegoś co da mi delikatny, zdrowy wygląd. Mam nadzieję że był to dobry zakup.


 




To chyba tyle jeśli chodzi o moje kosmetyczne zakupy. Coś z tych kosmetyków na pewno Wam opiszę a część znajdziecie już na blogu.

Kochani te dwa miesiące tak mi zleciały że powrót do rzeczywistości bardzo mnie zabolał... Nie mogę uwierzyć że czas mi tak szybko leci. A najbardziej to do mnie dociera gdy piszę Wam podsumowanie miesiąca. Czuje się jakbym co dopiero pisała podsumowanie a tu już czas na kolejne.

Mam nadzieję że u Was wszystko dobrze i mieliście fajne, słoneczne wakacje. Liczę że naładowane macie akumulatorki i wio do przodu ;)

Pozdrawiam i cudownego tygodnia,
A.