KWIECIEŃ - podsumowanie miesiąca


Cześć dziewczyny,

Nadszedł czas podsumowania miesiąca kwietnia. Zastanawiam się tylko kiedy on mi tak szybko minął. To chyba jakiś żart bo zaledwie kilka dni temu - dokładnie takie mam odczucie, pisałam podsumowanie miesiąca marca. Wam czas też tak szybko leci? Kurczę, jakby go spowolnić? Nie chcę się tak szybko starzeć ;)

Kwiecień - od początku tego miesiąca czekałam na Święta Wielkanocne, popędzałam dzień za dniem (i chyba dlatego tak szybko zleciał) by zobaczyć się z moimi rodzicami, którzy przylecieli do nas na tydzień urlopu no i też na Święta. A przed ich przyjazdem wiadomo porządki i ogarnianie.
Ich pobyt u nas też strasznie szybko minął, nie zdążyłam się nimi nacieszyć a już musieli wracać. Jednak był to udany czas i dobrze go będę wspominać. Nadal czekam na słońce tak samo jak w miesiącu marcu. Ale doczekać się nie mogę ... Może jak będę pisała podsumowanie Maja to napisze Wam że w końcu przyszło do nas słońce :) W czasie Świąt mieliśmy tylko dwa dni słoneczka więc wykorzystaliśmy ten czas na spacery nad morzem. Kocham morze :)


# Nadal kontynuuję ćwiczenia ujędrniające uda oraz pośladki. Jedynie w czasie Świąt zrobiłam sobie wolne ale zaraz po wróciłam do nawyku z poprzedniego miesiąca. W tej kwestii nic się nie zmieni póki nie zobaczę zadowalających mnie efektów. Jeśli ktoś nie czytał podsumowania Marca to umieszczam Wam tutaj filmik z którym ćwiczę Klik oraz dodałam sobie do tego część drugą filmiku tj. Klik. Jeżeli już jesteśmy w temacie pielęgnacji ud oraz pośladków to nadal je szczotkuję na sucho. Szukam dodatkowo jakiegoś produktu ujędrniającego na te partie ciała. Jeśli coś możecie mi zaproponować to piszcie w komentarzach - będę wdzięczna. Lub na instagramie ;)

# Czasem nie mam czasu na maseczki ale wzięłam się w garść i sumiennie dwa razy w tygodniu nakładam maski na twarz. Najczęściej towarzyszyła mi w tym miesiącu maska od Origins Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay. Napiszę Wam o niej osobną recenzję bo warto się jej przyjrzeć bliżej. Teraz Wam mogę tylko napisać że to świetna maska i ją serdecznie polecam :)

# W kwietniu codziennie używałam kremu i nadal używam i chyba będę używać kremu do twarzy na dzień od CLARINS. Jestem w nim zakochana i nakładanie go na twarz sprawia mi ogromną radość. Pisałam Wam o nim pełną recenzję tutaj KLIK. Kto jeszcze go nie używał ten powinien spróbować :)

# Nadal nawadniam organizm a wieczorami po ciężkim dniu zaparzam sobie herbatki PUKKA. W tej kwestii póki co nic się nie zmieniło i nie zmieni. Piję też więcej herbaty w cytryną. Wracam do wspomnień, do domu.


# Na nadal zimne wieczory polecam książkę " Sekrety urody Koreanek" Elementarz pielęgnacji. Książka jakiś czas temu robiła furorę na blogach i Instagramie więc kto jeszcze nie miał jej okazji przeczytać to polecam. Można pogłębić swoją wiedzę, poznać inny punkt widzenia w sferze pielęgnacji. Czyta się szybko i przyjemnie. Oczywiście nie dajmy się zwariować i nie rzućmy wszystkimi kosmetykami do kosza na rzecz koreańskich kosmetyków. Zachowajmy zdrowy rozsądek i wyciągnijmy odpowiednie wnioski z książki.

# W miesiącu kwietniu używałam kominka z olejkiem zapachowym, różanym. Działa na mnie odprężająco i otula mnie swym zapachem :)

# Czy sobie coś kupiłam w miesiącu kwietniu? Hm ... tak ;) Kupiłam dwie pary spodni w H&M oraz Diorshow Maximizer marki Dior. Jest to baza/serum pod tusz do rzęs mająca na celu wzmocnić oraz wydłużyć rzęsy. Nie powiem Wam jak się sprawuje gdyż jeszcze jej nie używałam ale na pewno dam Wam znać. Czytałam na jej temat wiele dobrych opinii i liczę że sprawdzi się też u mnie.

Myślę że to tyle jeśli chodzi o miesiąc Kwiecień. Tak szybko mi minął że nawet nie ma go co opisywać :) Ale przyjemnie mi się te podsumowania pisze więc zostanę przy tym.

A jak Wam minął Kwiecień? Tak samo szybko jak i mi?
Przesyłam uściski i trzymajcie się cieplutko!
A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj,
Dziękuję za komentarz. Jestem bardzo zadowolona że poświęcasz swój czas aby zerknąć na mojego bloga.
Pozdrawiam i życzę udanego dnia,
Ania