The Wet Brush


Witajcie kochani,

W ostatnim poście wspomniałam Wam że napiszę post o moich szczotkach do włosów i tak też dziś zrobię. Za chwil kilka dowiecie się czym namiętnie czeszę, rozczesuję włosy od ponad roku.
Herbata, kawa gotowe? No to zaczynamy :)

Od kiedy pamiętam zawsze miałam zdrowe, ładne włosy bez większych problemów. Nigdy nie zwracałam szczególnej uwagi czy moja szczotka jest droga czy tania a może modna albo w kwiatki. Jedyne na co zwracałam uwagę to to aby mnie nie drapała w skórę głowy - tzn. by nie miała ostro zakończonych ząbków oraz by mnie nie szarpała. No i miałam tam jakąś swoją ulubioną i tak z nią żyłam. Później otrzymałam THE WET BRUSH. W pierwszej chwili nie zrobiła na mnie szczególnego wrażenia. Zwykła owalna szczotka we wzorki - też mi wielkie halo. Odstawiłam w kąt i miała czekać na swoją kolej :) Za jakiś czas wyjeżdżaliśmy gdzieś a później wróciliśmy do domu i się okazało że moją dotychczasową szczotkę gdzieś zawieruszyłam. No cóż - zdarza się, prawda?
Płaczu nie było bo przecież w kącie była nowa szczotka.


Wieczorem po umyciu włosów, osuszeniu ich i spryskaniu odżywką wzięłam się za czesanie włosów.
Powiem Wam że szczotka ta sunie po włosach. Jest naprawdę świetna! Ładnie rozczesuje włosy, nie ciągnie. Szczotką możemy czesać włosy mokre jak i suche. Ktoś może powiedzieć "ach tak, spryskałaś włosy odżywką i wielce szczotka super". Otóż nie. Szczotkę mogę używać na włosy umyte i bez żadnych odżywek czy masek a i tak naprawdę świetnie sobie z nimi radzi.

Szczotka ta posiada inteligentne włókna InteliFlex które skutecznie przeciwdziałają szarpaniu oraz wyrywaniu włosów. Szczotka ta również przyjemnie masuje nam skórę głowy. Z tego co się zorientowałam to w Polsce jest już dostępna i kosztuje jakieś 40 zł. Myślę że nie jest to dużo za szczotkę która nam posłuży dość długi czas. Nie ma problemu z czyszczeniem jej. Mam ją od ponad roku (jakoś tak) i nic mi się z nią nie dzieje. A dodatkowo mam jeszcze płaską szczotkę która jest tak samo dobra jak i owalna. Z tego co wyczytałam ta płaska szczotka nadaje się również do czesania włosów doczepianych czy peruk.
Szczotki te są w przeróżnych kolorach :) Jak to się mówi od koloru do wyboru.
Naprawdę Wam polecam :) 
Uważam że szczotka to ma być szczotka. A nie jakieś skrzydła czy inne bajery. Nie nie nie :)


Przypominam Wam o poście z wtorku :) Znajdziecie go tutaj Klik
A może już ktoś z Was ma? Jesteście zadowoleni? :)
Dajcie znać.
Pozdrawiam,
A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj,
Dziękuję za komentarz. Jestem bardzo zadowolona że poświęcasz swój czas aby zerknąć na mojego bloga.
Pozdrawiam i życzę udanego dnia,
Ania