MARZEC - podsumowanie miesiąca

Witajcie kochani,

Ostatnio zastanawiałam się czy czegoś nowego nie wprowadzić na bloga i pomyślałam że ciekawym pomysłem mogą być comiesięczne posty pt. "Podsumowanie miesiąca". Co Wy na to? Ja myślę że nawet dla mnie może to być comiesięczny rachunek sumienia. Tak więc że miesiąc marzec się kończy to przejdźmy do jego podsumowania. Podsumowanie to będzie zawierało kilka pozycji.


Marzec - jest to miesiąc moich urodzin tak więc do tego miesiąca mam ogromną słabość - wiadomo.
Mimo że to miesiąc mych urodzin to też miesiąc w którym wszystko zaczyna budzić się do życia. Pojawiają się przebiśniegi, krokusy i powoli budzą się tulipany i żonkile a że ja bardzo lubię wiosenny kwiaty tak więc ten miesiąc marzec jest dla mnie podwójnie wyjątkowy. Pojawiają się pierwsze ciepłe promyki słońca i człowiek ma więcej energii i chęci do życia. Kurczę! Ja naprawdę lubię marzec :)

  
# W miesiącu tym zaczęłam sumiennie ćwiczyć. Postanowiłam że ujędrnię uda i pośladki. Tak więc systematycznie wykonuje ćwiczenia tych partii ciała. Pomaga mi w tym filmik który znajdziecie na YouTube a dokładnie tutaj Klik. Autorem i wykonawcom jest Ewa Chodakowska. Póki co dopiero zaczęłam więc o efektach dam Wam znać w innym podsumowaniu.

# Jak już skupiłam się na mych udach to również sumiennie zaczęłam szczotkować ciało na sucho. Kupiłam sobie drewnianą szczotkę od THE BODY SHOP. Używam jej codziennie i liczę że uzyskam zamierzone efekty. Szczotka kosztuje ok 50 zł. Na początku obawiałam się że takie pocieranie na sucho szczotką będzie mnie boleć ale szczotka jest wykonana z przyjemnego włosia i nie podrażnia mojej skóry co jest dla mnie bardzo ważne.

# Jeżeli już jesteśmy przy pielęgnacji to oprócz zewnętrznej pielęgnacji wyznaczyłam sobie również cel by pić więcej wody niegazowanej. Muszę porządnie nawodnić swój organizm. Tak więc dziennie pije pół litra czystej, niegazowanej wody. Do tego oczywiście herbata, kawa i soki. Wcześniej nie piłam wody w ogóle ale moje postanowienie jest na tyle silne i dobrze mi w tym miesiącu szło. Oby tak dalej.

# Jak już jesteśmy w temacie nawadniania organizmu to polecam Wam serdecznie herbatę PUKKA Night Time. Przyjemnie pachnie, dobrze smakuje i zawiera kwiat lawendy, kwiat owsa, korzeń lukrecji, kwiat rumianku, kwiat limonki, korzeń kozłka lekarskiego oraz liść Tulsi. Możecie sobie o wpływie tych składników na nasz organizm poczytać np. Tutaj .


# Idźmy dalej krokiem pielęgnacji. Od miesiąca października do kwietnia zazwyczaj moje dłonie nie są w najlepszej kondycji. Używam bardzo dużo kremów i w miesiącu marcu towarzyszył mi krem marki NUXE. Średnio przepadam za ich produktami gdyż mają bardzo męczący, miodowy zapach jednak w tym kremie mi to nie przeszkadza gdyż szybko się ulatnia a pozostawia moje dłonie nawilżone i nie mam uczucia ściągnięcia. Tak więc mogę polecić. Napiszę pewnie o nim coś więcej w osobnym poście.

# W miesiącu marcu w mojej pielęgnacji twarzy dodatkowo towarzyszył mi olejek ISANGS o którym pisałam Wam tutaj . Kosmetyk ten niestety mi się już kończy ale sięgałam po niego bardzo często w miesiącu Marcu.

# Cały miesiąc marzec jak i właściwie luty i styczeń wieczorową porą towarzyszyła mi świeca w szkle od IKEA o zapachu wanilii. Zapach jest przepiękny a świeca długo się pali i jest wydajna. Jestem z niej zadowolona i chętnie po nią sięgam. Zapach nie jest drażniący a wiecie dobrze że ja mam problem z zapachami. Ładnie unosi się w mieszkaniu i poprawia nastrój. Nie jest też droga a starcza nam na długo. (Świeca jest na zdjęciu razem z książką, patrz niżej)

# W miesiącu marcu przeczytałam książkę pt. "Ta chwila" Guillaume Musso. Mimo że lubię książki z życia wzięte lub romansidła to ta książka mnie na tyle wciągnęła że mogę ją Wam polecić. Dobrze się ją czyta i umila czas przed snem.

  
# Co sobie kupiłam niekosmetycznego? Czas pożegnać ciepłe i grube swetry a przywitać lżejszą garderobę tak więc kupiłam sobie dwie nowe koszule i nowy cieńszy sweter. Muszę się zaopatrzyć w więcej wiosennych ubrań. A do tego dostałam w prezencie od narzeczonego nową torebkę na wiosnę z okazji urodzin Michael Kors JET SET w kolorze granatowym. Pozytywnie mnie zaskoczył :) Jestem zadowolona.

Tyle jeśli chodzi o miesiąc Marzec. Mam nadzieję że Was nie zanudziłam i dobrze Wam się czyta moje podsumowanie miesiąca. Dajcie znać czy taka forma postu Wam się podoba.

Cudownego tygodnia.
Ania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj,
Dziękuję za komentarz. Jestem bardzo zadowolona że poświęcasz swój czas aby zerknąć na mojego bloga.
Pozdrawiam i życzę udanego dnia,
Ania