Oleje których aktualnie używam


Witam Was !

W niedzielne południe mam czas by napisać kilka słów o olejach których aktualnie używam.
Oleje te towarzyszą mi w pielęgnacji włosów, twarzy i ciała. Kiedyś nie bardzo przepadałam za olejami/olejkami do pielęgnacji ale szybko zmieniłam zdanie gdy zauważyłam że mają świetne właściwości pielęgnacyjne. Pamiętam że pierwszy olej jakiego zaczęłam używać to był olej kokosowy i używałam go do olejowania włosów. Włosy po takim olejowaniu były błyszczące, zdrowe i po dłuższym używaniu ewidentnie widziałam poprawę jeśli chodzi o stan moich włosów.
Od tego czasu zaczęłam sięgać po inne, nowe i tak zostały oleje ze mną do dnia dzisiejszego.
Staram się używać różnych np. kokosowego, lnianego czy arganowego. Tego typu kosmetyków jest cała masa czy to internet czy sklepy stacjonarne. Coraz więcej marek wypuszcza tego typu linie pielęgnacyjne. Bardzo fajnie bo jest w czym wybierać i przedział cenowy jest bardzo zróżnicowany więc każdy znajdzie coś dla siebie.
Na zdjęciu znajduje się 5 olejków które towarzyszą mi codziennie czy co drugi dzień. Zacznijmy może od RESIBO który jest olejkiem do demakijażu. Zawiera w swoim składzie takie oleje jak : abisyński, manuka, lniany, olej z pestek winogron. Olejek ten jest w 100% naturalnym olejem i jestem z niego bardzo zadowolona. Pisałam Wam o nim w oddzielnym poście, tutaj KLIK. Jest bardzo wydajny a do tego cena również znośna bo 49 zł,
Kolejny produkt który mi od jakiegoś czasu towarzyszy to olej lniany MOKOSH. Używam go do olejowania włosów oraz smaruje nim ciało. Olej genialnie działa na moje włosy. Nakładam go na godzinę od nasady po końce a włosy zawijam w kok. Po czym zmywam szamponem. Włosy są lśniące, zdrowe i nawilżone. W żaden sposób nie obciążają włosów. Jestem z niego zadowolona. Jest wydajny i wygodnie się go aplikuje na dłoń czy bezpośrednio na skórę głowy. Tak jak i w przypadku RESIBO tak i w przypadku MOKOSH czuć delikatny olejowo-lniany zapach ;) Ale nie jest to zapach którego nie można znieść. Jeśli aplikuje go na ciało to zapach szybko się ulatnia a skóra jest odżywiona i super nawilżona. Plus też taki że bardzo szybko się wchłania. Cena 45 zł - adekwatna do jakości i wydajności produktu. Warto dodać że ma bardzo bogaty skład w tym witaminy A,D,E,K oraz omega 3,6,9. I plus za to że to olej 100% naturalny ;)


Kolejny produkt to ISANGS olejek do pielęgnacji twarzy. Zawiera w swoim składzie takie olejki jak : arganowy, nagietkowy, jojoba, pomarańczowy, ekstrakt z rozmarynu, ylang ylang. Jest to moje odkrycie z którego również jestem zadowolona. Nakładam go wieczorem na oczyszczoną twarz. Szybko się wchłania, nie pozostawia żadnej tłustej warstwy. Bardzo dobrze nawilża skórę, odżywia i przede wszystkim nie zatyka porów. Skóra rano jest odżywiona i promienna. Cena jest dość wysoka jak na ilość produktu bo to 10 ml i kosztuje ponad 60 zł. Więc dość sporo a olejek jest średnio wydajny. Jednak mimo to jestem zadowolona z efektu jaki daje i od czasu do czasu będę do niego wracać. Produkt 100% ekologiczny.
Następny produkt którego używam również do pielęgnacji twarzy to aktywator młodości witamina C od AVA. Nie jest to typowo olejek ale że jest wodnisto-oleisty jak jego poprzednicy to zakwalifikuję go do tego postu. Na początku z tym specyfikiem się nie polubiliśmy gdyż po pierwszej aplikacji dostałam jednodniowego uczulenia i moje policzka były bardzo czerwone ... Jednak dałam mu drugą szansę i okazał się strzałem w dziesiątkę. Produkt ten daje 100% ochrony antyoksydacyjnej - tak zapewnia producent. Produkt zapewnia nam gładką i promienną cerę. A jak jest u mnie? Widzę że cera po zastosowaniu jest faktycznie promienna, nawilżona i drobne zmarszczki się zmniejszają. Więc ogromny plus. Cenowo nie wypada źle bo 24 zł na stronie producenta :) Do tego wygodne użycie bo jest pipetka. Łatwo dostępny bo można kupić w Hebe :)
Ostatni już z kosmetyków to serum na noc a właściwie koncentrat od marki Kiehl's. Dokładnie to Midnight Recovery Concentrate. Składniki są w 99,8% naturalne. W składzie znajdziemy olejek z wiesiołka, lawendowy olejek eteryczny oraz skwalan.
Koncentrat ten kupiłam jakiś miesiąc temu. Nie ukrywam, kupiłam go z ciekawości gdyż w sieci aż huczy na jego temat. Póki co moje odczucia są mieszane więc jakoś konkretnie nie będę się wypowiadała na jego temat. Napiszę tylko że bardzo wygodnie się go aplikuje - tak samo jak i w/w kosmetyki. Ma wygodną pipetkę. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Jego cena to w zależności od pojemności ;) Moje 15 ml kosztowało 97 zł. Dość sporo ale jeśli faktycznie jest taki wow to czemu nie ;)

To by było na tyle jeśli chodzi o oleje które używam na ten moment. Niektóre mi się już kończą więc pewnie niedługo dowiecie się co nowego kupiłam ;) A jak jest u Was z używaniem olejków? Jesteście na tak a może nie? :) Jestem bardzo ciekawa :*

Pozdrawiam serdecznie i przesyłam dużo energii na nadchodzący tydzień :)

A.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj,
Dziękuję za komentarz. Jestem bardzo zadowolona że poświęcasz swój czas aby zerknąć na mojego bloga.
Pozdrawiam i życzę udanego dnia,
Ania