Przyjemniaczki

Witam Was kochani!


Długo mnie już na blogu nie było ale kto się stęsknił wie gdzie mnie znaleźć czyli na INSTAGRAMIE - gorąco Was zapraszam.
Dziś przyszedł czas na podsumowanie PRZYJEMNIACZKÓW czyli tak jak co jakiś czas zbieram kosmetyki które śmiało mogę polecić.
Tak więc po kolei ;)
Jak już kiedyś Wam wspominałam bardzo się lubuję w żelach pod prysznic marki NIVEA - są to dla mnie produkty które spełniają swoje zadanie. Dobrze się pienią, pięknie pachną i dokładnie myją nasze ciało a do tego ich cena nie jest wygórowana. Żele są bardzo wydajne i naprawdę szczerze je polecam. Tym razem używam Care & Orange - genialny zapach oraz Care & Rose - równie piękny.
Jak już jesteśmy przy myciu to mogę Wam również polecić mydło w płynie od Ziaja. Bardzo ładnie pachnie, dobrze myje nasze dłonie i cena również nie odstrasza. Jeden minus jest taki że mydło nie jest bardzo wydajne. Noooo chyba że my tak często myjemy ręce to by wiele wyjaśniało :x ;D
Następnie mamy szampon do mycia włosów od PANTENE - ochrona przed wypadaniem włosów. Bardzo lubię ich szampony. Według mnie spełniają swoje zadanie bez zarzutu a do tego bardzo ładnie pachną, świetnie się pienią i zapach utrzymuje się przez kolejne dni. Moje włosy są po ich stosowaniu puszyste i błyszczące. Pisałam Wam tutaj KLIK też o szamponie PANTENE tylko innej serii. Godny polecenia więc kupujcie śmiało :)
No i standardowo już antyperspirant REXONA - chyba gości w każdym poście pt. "Przyjemniaczki" :)


W sierpniu skusiłam się na antyperspirant SANEX i właściwie nie mam zastrzeżeń co do niego. Spisał się i śmiało polecam. Mimo wszystko jednak wolę moją REXONE :x
Krem intensywnie nawilżający BANDI - miałam już od nich produkty o których pisałam Wam tutaj KLIK oraz tutaj KLIK. Za każdym razem jestem zadowolona. Natomiast ten krem okazał się dobrym nawilżaczem ale nie powalającym na łopatki. Wiecie o co mi chodzi? Mogę go polecić osobom które szukają delikatnego nawilżenia ale do bardzo suchej skóry twarzy się nie sprawdzi według mnie. I na pewno nie do skóry z podrażnieniami. Ja po grypie miałam w okolicach nosach wysuszoną i podrażnioną skórę i gdy nakładałam go to w tych podrażnionych miejscach mnie piekło. Miło go wspominam ale myślę że już do niego nie wrócę. Na pewno nie zimą. Cena to 48 zł za 50 ml produktu. Nie jest to wygórowana cena. Skład bardzo fajny. Mogę polecić.
Kolejny krem do twarzy do ZIAJA Krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc. I generalnie tak - mam mega mieszane uczucia. Bo złuszczania to ja żadnego nie widziałam ani nie odczułam, ujednolicenia kolorytu również. Jedyny plus za to że, rzeczywiście zmniejsza pory i tu go mogę śmiało polecić i fajnie nawilża. Tak więc można go ocenić 50% na 50%. Od czasu do czasu wyskoczyły mi jakieś niespodzianki ale mogę mu to wybaczyć ... Duży plus że radzi sobie z tymi rozszerzonymi porami i chyba głównie dlatego znalazł się w poście "Przyjemniaczki".
Kolejne mazidło to krem do stóp SCHOLL - cena to ponad 20 zł za 75 ml. Krem ma za zadanie zmiękczyć twardą, zrogowaciałą powierzchnię skóry na stopach. I faktycznie radzi sobie całkiem dobrze. Zmiękczył mi nieco pięty - mimo że mam je zadbane i ładne to jednak jeszcze bardziej poprawił ich wygląd. Szybko się wchłania a to duży plus bo nie lubię gdy kremy do stóp długo się wchłaniają. Jedyny minus to zapach i cena. Myślę że są tańsze alternatywy ale śmiało Wam mogę go polecić.
Jak już jesteśmy przy nawilżaniu to warto zwrócić uwagę na krem ultranawilżający od RESIBO. Mimo że to próbka to starczyła mi na dwa razy i mogę powiedzieć że zrobiła na mnie wrażenie. Bardzo fajnie nawilża. Możliwe że skuszę się na pełnowymiarowy produkt.
A teraz o produkcie naprawdę godnym uwagi a mianowicie JOANNA balsam na suche miejsca 3 w 1. Jest to małe masełko które możemy stosować na łokcie, usta czy paznokcie. Ja stosuję masełko na usta i jestem zadowolona z efektu jaki daje. Bardzo ładnie nawilża moje spierzchnięte usta. Pamiętajmy że ja dużo spaceruje a warunki atmosferyczne u mnie czasem dają wiele do życzenia. Natomiast masełko świetnie sobie radzi. Ma bardzo fajny skład. Naprawdę polecam!
Ostatni już produkt w dzisiejszym poście to żel do okolic oczu od MAGASIN. Jest to wygodna aplikacja żelu typu roll w okolicach oczu. Produkt zawiera wyciąg z ogórka. Ma za zadanie zmniejszyć obrzęk oraz nawilżyć. Jeśli chodzi o skorygowanie obrzęku to nie ma takiej potrzeby u mnie. Za to ładnie nawilżał moją skórę wokół oczu. Bardzo fajny i wydajny kosmetyk. Wart uwagi. Cena to 40 zł.

To tyle jeśli chodzi o dzisiejszy post i o dzisiejszych przyjemniaczków. Mam nadzieję że coś znajdziecie dla siebie. Kosmetyki które opisałam są warte uwagi. Polecam :)

Nadal zapraszam Was na Instagrama i dajcie tam znać o sobie bo chętnie będę Was odwiedzać :)

Buziaki
A.
 

4 komentarze:

  1. Znam jedynie te produkty Nivea, reszta kosmetyków jest mi obca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam krem Bandi i mam takie samo zdanie na jego temat jak Ty :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Witaj,
Dziękuję za komentarz. Jestem bardzo zadowolona że poświęcasz swój czas aby zerknąć na mojego bloga.
Pozdrawiam i życzę udanego dnia,
Ania