Zniszczone włosy po lecie ... Jak sobie radzić?

Witajcie kochani,


Astronomiczna jesień zaczęła się już kilka dni temu co jest u mnie bardzo wyczuwalne. Zimno, ciemno, dni krótsze i strasznie wieje. Właśnie wróciłam do domu i piję gorącą herbatę i grzeje się pod kocem. Korzystając z wolnej chwili czas na post pt. ''Zniszczone włosy po lecie, jak sobie radzić?''. Większość z nas zapewne odczuwa skutki silnego słońca czy morskiej bryzy na swoich włosach. Do tego dochodzą wakacyjne szaleństwa i czasu brak na porządną pielęgnację włosów.
Jasne - nikt Was za to nie będzie karcić gdyż takie rzeczy się zdarzają. Jednak przyszła jesień i możecie to wynagrodzić swoim włosom. W jaki sposób? Już Wam piszę konkrety :)
Ja zawsze po lecie idę do fryzjera podciąć końcówki. Włosy wtedy są zdrowsze, ładniejsze gdyż sianko które nam na końcówkach powstało - znika! :) Pamiętajcie włosy to nie papier - szybko odrosną. A 5 cm nikomu nie zaszkodzi a wręcz pomoże. To jeśli chodzi o ingerencję fryzjera w nasze włosy. A teraz sposoby kosmetyczne.
Zacznijmy od szamponu bo od niego zaczyna się pielęgnacja naszych włosów. Aby nawilżyć nasze zmęczone latem włosy polecam Wam :
- Gliss Kur Total Repair - szampon do włosów suchych i zniszczonych w cenie 14,99 za 400 ml produktu w Rossmanie.
- Loreal Intense Repair - do włosów suchych i zniszczonych. Cena produktu ok 30 zł. Znajdziecie np. w drogerii Natura lub na stronach internetowych. Szampon może i tani nie jest ale jest bardzo wydajny - produkt wart uwagi, naprawdę.
- Morocco Argan Oil - szampon nawilżający 500 ml za ok 22 zł.

Te trzy szampony mogę Wam z czystym sumieniem polecić. Często do nich wracam bo jest to sprawdzony produkt. Kolejne kosmetyki które pomogą nam w nawilżeniu włosów po lecie i słonku to maski i odżywki. Produkty również sprawdzone przeze mnie.
- Biovax, Glamour Intensywnie regenerująca maska do włosów - 125 ml w cenie 17,99 w Rossmanie ale UWAGA jest PROMOCJA i kosztuje 9,99 zł!! Polecam
- Gliss Kur, Ultimate Resist - ekspresowa odżywka. Produkt w cenie 14,99 w Rossmanie.
- Nature Fusion Pantene - odżywka do włosów w cenie 14,99 zł ale UWAGA w Rossmanie trwa PROMOCJA i produkt kosztuje 10,99.
- Loreal Intense  Repair - maska do włosów. Bez problemu kupicie online i prawdopodobnie w drogerii Natura.

Oprócz szamponów, masek czy odżywek stosuję również olejki do włosów. Gdy mam więcej czasu i nie planuje wyjścia z domu. Nakładam na włosy olejek np. kokosowy, rozprowadzam na całej ich długości, upinam włosy i tak sobie chodzę. Nie przeszkadza mi to w gotowaniu, sprzątaniu czy czytaniu książki. Warto taki "zabieg" robić minimum raz w tygodniu, Jeśli znajdziesz czas żeby wykonać taki "zabieg" dwa razy w tygodniu to będzie super!
Stosuję takie olejki jak :
- ORGANIQUE Olejek arganowy - 50 ml kosztuje 59 zł i dostaniecie produkt w sklepie online lub w stacjonarnych sklepach. Na stronie marki znajdziecie spis takich sklepów/stoisk. Warto kupić ten olejek :)
- ORGANIQUE Olejek kokosowy - 100 ml produktu kosztuje 44, 90 zł. Jak wyżej - warto! :)
Oczywiście w drogeriach znajdziecie tańsze i równie dobre odpowiedniki. Ja póki co stosuje te dwa olejki i bardzo sobie chwalę! Olejki są mega wydajne więc spokojnie Wam starczą na długi czas.
Jeśli mowa o drogeryjnych olejkach to warto jeszcze się zaopatrzyć w Loreal Magiczna Moc Olejków, olejek w kremie 150 ml kosztuje 19 zł ale teraz jest promocja - 14,99zł. Ten produkt stosuje na mokre włosy po uprzednim umyciu. Warto!

Tyle jeśli chodzi o produkty które pozwolą nam nawilżyć nasze włosy i wzmocnić po wakacyjnych wojażach :) Pamiętajcie też że warto po nałożeniu maski na włosy - nałożyć czepek i owinąć głowę ręcznikiem. W tym czasie gdy maska zacznie "pracować" możecie zrobić sobie dobrą kolację czy zerknąć na wiadomości ;)

W poście został poruszony temat nawilżenia włosów - kolejne posty będą na temat wypadania włosów.


Pozdrawiam Was!
A.

ALOE VERA


Halo halo ;)


Pisania ciąg dalszy :) Jeśli mam wolne popołudnie to dlaczego by nie skorzystać, prawda?
Ciasto się piecze, herbata parzy no to pisać dalej mogę.
Mamy już wrzesień ale za to bardzo ciepły. Na tyle ciepły że można się jeszcze spokojnie opalać. Z racji tego że mieszkam blisko morza - jestem tam częstym gościem. Uwielbiam lato, słońce i wylegiwanie się na plaży. To mnie ogromnie relaksuje i sprawia mi radość. Wiadomo też że nic nie jest idealne ... ;) Plażowanie i opalanie się niesie za sobą pewne ryzyko, jakie tego Wam nie muszę szczegółowo opisywać. Czasem zdarza mi się że się przypiekę ... A najbardziej twarz .... Wrrrr :x
W tym roku na szczęście tylko raz sobie baaaaaardzo przypiekłam twarz. Nie było to miłe uczucie. Nie dość że piekło to jeszcze skóra bardzo była ściągnięta, wysuszona i czerwona. Na ratunek przyszedł mi żel aloesowy 100 % naturalny. Nałożyłam go na całą skórę twarzy, dość grubą warstwę. Przyniósł mi mega ulgę a dodatkowo mnie nawilżył i odżywił. Nawet nie wiecie jak się cieszyłam że go mam :D


Żel jest marki URTEKRAM, która posiada w swym asortymencie 100% naturalne, ekologiczne kosmetyki. Firma ma swą siedzibę w Danii i jest bardzo popularna w Skandynawii. Tak więc kosmetyki mam na wyciągnięcie ręki. Z tego co widziałam w Polsce kosmetyki tej marki również się pokazują i szczerze Wam je polecam.
Ja po mój żel aloesowy sięgam za każdym razem gdy wracam z plaży. Nawet jeśli nie jestem spieczona to i tak chce "napoić" moją skórą tym produktem. Żel możecie stosować na twarz, ciało. Według uznania.
Cena kosmetyku to ok 25 zł za 100 ml produktu. Nie jest to wygórowana cena bo kosmetyki tego typu potrafią być naprawdę drogie, śmiesznie drogie. Tak więc dziewczęta szczerze polecam i dajcie znać jak spisuje się u Was :)
Więcej o produktach marki Urtekram możecie poczytać TUTAJ ;)
Ja go polubiłam i jest moim plażowym towarzyszem :)


Pozdrawiam Was i miłego wieczoru
A.

Genialne ampułki do pielęgnacji włosów

Witam Was serdecznie,


Bardzo słonecznie dziś u mnie więc od rana jestem na nogach. Sprzątanie, pranie a teraz czas na kawę, ciacho i bloga. Mam parę zaległości więc siadam i piszę.
Dziś na temat produktu który trafił do mnie przypadkiem a z którego jestem bardzo zadowolona.
W produkty które mają opinię WOW rzadko wierzę... Nie lubię wielkich ochów i achów a później nic z tego nie wynika ... Tak też było z tymi ampułkami. Naczytałam się co obiecuje producent i na tym się skończyło. Ampułki leżały w zapasach i dzielnie czekały na swoją kolej...
Jakiś czas temu po nie sięgnęłam i jestem zadowolona i to bardzo. A o czym dokładnie mowa? A więc :
Easy Care T Dream K Lotion preparat odbudowujący włosy, ampułki 8 ml, Artego.
Artego to włoska marka która powstała w roku 2000. Marka zajmuje się produkcją profesjonalnych kosmetyków fryzjerskich. Przyjrzałam się nieco marce i rzeczywiście ma naprawdę ciekawe produkty z naprawdę fajnym składem. Przejdźmy dalej...
Według opisu producenta ampułkę należy wymieszać z maską tej samej marki, serii - ja jednak wymieszałam z maską którą miałam akurat pod ręką gdyż zwyczajnie nie posiadam ich maski. Efekt jaki daje ampułka jest naprawdę świetny. Po jednym użyciu włosy są bardzo delikatne w dotyku, pięknie się błyszczą i wyglądają na naprawdę zdrowe. Moje włosy są zdrowe, zadbane i błyszczące ale po zastosowaniu tej ampułki były w jeszcze lepszej formie a ich blask był jeszcze piękniejszy. Szczerze Wam powiem że rzadko mnie jakiś produkt mega zadowala - zresztą czytacie mnie to wiecie. Ten produkt mnie bardzo zadowolił i będę po niego sięgać. Otrzymałam 3 ampułki. Cały zestaw ampułek to 12 x 8 ml. Cena takiego zestawu to 120 zł. Niby jest to dużo ale 12 ampułek spokojnie nam starczy na długi czas. Nawet można zastosować taką kurację z maską raz w miesiącu a włosy będą nam naprawdę wdzięczne.


Skład ampułek to : hydrolizowana keratyna która odbudowuje włos od wewnątrz, serycyna która odbudowuje włos od zewnątrz i wygładza go, olejek z jojoby który nabłyszcza włos i chroni go oraz olejek z awokado który tworzy ochronny film na włosie.
Jeśli chodzi o samą aplikację kosmetyku to jest ona bardzo łatwa. Do miseczki wlewam ampułkę, dodaję maskę i mieszam. Całość nałożyłam na wcześniej umyte i lekko osuszone włosy. Rozprowadziłam "papkę" na całej długości, dodatkowo nałożyłam czepek i ręcznik. Odczekałam 10 minut i zmyłam. Później suszenie i wielkie zadowolenie :)

Marka proponuje kilka serii swoich produktów więc polecam się zaznajomić :) Więcej możecie przeczytać TUTAJ.


Serdecznie Was pozdrawiam,
A.