Przyjemniaczki

Cześć Cześć :)


 Wróciła do mnie piękna pogoda więc korzystam ile mogę :) Muszę łapać każdy promyk słońca bo niedługo zimna jesień i krótkie dni ...

Dziś pozbierałam przyjemniaczków ostatnich dwóch miesięcy. Jak dobrze pamiętacie są to kosmetyki dobre. Nie rewelacyjne ale też nie buble. Kosmetyki które śmiało można używać a nie zrobią nam krzywdy. Dlatego taka nazwa "Przyjemniaczki" ;) żeby nie przeciągać to zabieram się do pracy a Was zapraszam do lektury.

Zacznijmy od produktów do mycia ciała. A są nimi żel pod prysznic marki Ziaja Kremowe Mydło Arganowe, które bardzo przyjemnie pachnie i poprawia nam nastrój w czasie kąpieli/prysznicu. Mydło bardzo fajnie oczyszcza nasze ciało, wygodnie się rozprowadza, dobrze pieni i nie wysusza. Skóra jest delikatnie nawilżona i przygotowana do dalszych zabiegów. Jestem na tak. Cena również jest fajna bo za 500 ml płynu płacimy ok 8 zł. Produkt jest wydajny więc na dość długo nam starczy. Produkt dokładnie spełnia swoje zadanie.
Kolejny żel do Palmolive Feel The Massage. Świeży, pobudzający zapach który kojarzy mi się z latem i morzem. Produkt dość wydajny ale trochę za rzadki. Ma w sobie delikatny peeling który przy okazji mycia złuszcza martwy naskórek. Żel pozostawia skórę świeżą, oczyszczoną i gotową do dalszych zabiegów. Zawiera ekstrakt z aloesu ;) Cena produktu to ok 9 zł za 250 ml. Spokojnie polecam.

Przejdźmy teraz do produktów do pielęgnacji włosów. Produkty te to szampon Pantene Pro - V do włosów słabych. Jest to już kolejne opakowanie tego szamponu. Ogólnie bardzo lubię produkty do włosów tej marki. Spełniają moje oczekiwania. Szampon jest bardzo wydajny, bardzo dobrze się pieni i nie plącze moich włosów. Świetnie radzi sobie z olejami. Dobrze je zmywa i nie muszę drugi raz myć głowy tak więc ogromny plus. Włosy po nim są delikatne w dotyku, dobrze się je rozczesuje, zapach dość trochę się utrzymuje. Duży plus za to że moje włosy są po nim puszyste. Za szampon zapłacimy ok 16 zł za 400 ml. Śmiało mogę polecić.
Kolejny produkt do włosów to RADICAL. Miałam już go i miałam też mgiełkę o której Wam pisałam tutaj KLIK. Jest to dobry produkt do włosów. Serum Ziołowo Witaminowe. Wzmacnia moje włosy, zmniejsza ich wypadanie. Właściwie moje wypadanie włosów zmniejszyło się do minimum. Serum ma bardzo fajny skład bo między innymi witaminę E. wyciąg z zielonej herbaty, ekstrakt z skrzypu polnego. Serum jest wydajne i na długo nam starczy. Dostępny w aptece za ok 15 zł za 100 ml. Serdecznie polecam ! 
I jeszcze jeden produkt do włosów. Pewnie nie jest zaskoczeniem bo bardzo często do tej odżywki wracam. A jest nią GLISS KUR Ekspresowa Odżywka Regeneracyjna. Świetnie się z nią dogaduje a pisałam już o niej tutaj KLIK oraz KLIK.

Idziemy dalej ;) Produkty do demakijażu. Pierwszy to Płyn miceralny 3 w 1 od Nivea. Swego czasu było o nim głośno na blogach. Szczerze mówiąc zrobił się sławny ale nie wiem dlaczego aż tyle zachwytów. Przeciętny płyn do zmywania resztek makijażu czy też delikatnego makijażu. Radzi sobie dobrze, jak każdy tego typu produkt. Jestem z niego zadowolona ale żeby się nad nim zachwycać i rozczulać to bez przesady ;) Radzi sobie z moimi resztkami makijażu, skóra jest oczyszczona i gotowa do dalszych zabiegów. Przeszkadza mi jego zapach. Nie podrażnia mnie i nie powoduje zaczerwień i podrażnień. Na etykiecie pisze że nawilża jednak z tym się nie zgodzę. Cena to ok 14 zł za 200 ml produktu. Dodam że jest wydajny. Niewielka ilość na waciku spokojnie nam wystarczy.
Kolejny produkt to Balsam Olejek do demakijażu twarzy Tołpa by Mariusz Przybylski. Produkt dość ciekawy bo wyjątkowo dobrze radzi sobie ze zmyciem trwałych podkładów. Daje radę i to niewielka ilość na waciku. Spełnia swoje zadanie i za to wielki plus. Nie wiem skąd go mam chyba dostałam do przetestowania albo sama kupiłam? W każdym razie jestem zadowolona ale już do niego nie wrócę gdyż ma jeden minus a mianowicie bardzo szczypie w oczy jak się do nich dostanie ...Kupicie go za 13 zł za 30 ml produktu. Produkt wydajny także na dość trochę starczy :) Dodam że delikatnie nawilża skórę twarzy. Zapach też ma znośny ;)
Jak już jesteśmy przy produktach do twarzy to napiszę Wam jeszcze że bardzo lubię krem NIVEA. Mam do tego produktu jak i marki ogromny sentyment. Ten zapach kojarzy mi się z dzieciństwem. Smaruje sobie tym kremem nos i okolice w czasie grypy. Dobrze sobie radzi z nawilżeniem i ukojeniem skóry w tych miejscach. Wiadomo że jak wycieramy nos to podrażniamy skórę chusteczkami. Pomaga mi też w demakijażu tuszu do rzęs i mocnych cieni. Produkt dostaniecie wszędzie :)
Ostatni już produkt to antyperspirant który uwielbiam i cały czas stosuje :) A pisałam o nim tutaj
KLIK

To na tyle jeśli chodzi o PRZYJEMNIACZKÓW. Mam nadzieję że post się Wam w jakiś sposób przyda. A może znacie któryś z produktów i podzielicie się ze mną swoją opinią?
Pozdrawiam i zapraszam na INSTAGRAM będzie mi Was łatwiej obserwować :)
A.

3 komentarze:

  1. Tym serum z Radical mnie zaciekawiłaś, wydaje się być bardzo fajne :)
    Kochana, jeśli możesz kliknij w linki w najnowszym poście, dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam chyba tylko Radical... i coś mnie nie przekonał... :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Generalnie nie lubie Nivei ale ten micel jest naprawde fajny.

    OdpowiedzUsuń

Witaj,
Dziękuję za komentarz. Jestem bardzo zadowolona że poświęcasz swój czas aby zerknąć na mojego bloga.
Pozdrawiam i życzę udanego dnia,
Ania