Resibo - wielkie wow - czy aby na pewno?!

Witajcie :)

Trochę mnie nie było ale wzięliśmy się za remonty ... I wiecie jak to jest. Póki co balkon gotowy, kwiaty zasadzone i myślę że w najbliższym czasie wrzucę Wam zdjęcia ale na Instragrama abyście mogły ocenić naszą pracę :)
Na Instagramie jestem częściej gdyż tam wrzucam zdjęcia kosmetyków ale też zdjęcia moje nieco prywatniej. Blog jest poświęcony tematyce kosmetycznej i tak zostanie. Nie wrzucam też postów codziennie jak inne blogerki dlatego że ja wrzucam recenzje kosmetyków które jakiś czas używam a nie coś co ledwo dostałam, kupiłam itd.

Dziś moi drodzy przychodzę do Was z olejkiem do demakijażu marki Resibo. Olejek ten swego czasu był opisywany prawie na wszystkich blogach jakie czytałam i naprawdę robił i zresztą nadal robi furorę. Każdy się zachwyca i ogólnie wielkie ochy i achy. Nie ukrywam że byłam go bardzo ciekawa właśnie przez same pochlebne recenzje. I nie wiem już gdzie czytałam ale tylko na jednym blogu była neutralna opinia taka wiecie niby tak ale nie. Dzięki uprzejmości marki Resibo otrzymałam do przetestowania sławny olejek do demakijażu. I jaka jest moja opinia? :)

Otóż zacznę od początku.
Gdy pierwszego dnia użyłam olejek to od razu byłam na nie. Sama nie wiem czego się spodziewałam ale zwyczajnie byłam rozczarowana. Zapach mi nie odpowiadał i od razu się zniechęciłam. Zostałam z myślą "beznadziejny zapach i olejek, zwykły olejek". Tak zapach naprawdę mnie odtrącił od tego kosmetyku !! Dziwne ? Może i tak :) Myślałam sobie ok, mam go to zużyje bo i tak nie mam już nic do demakijażu a zamówienie będę dopiero składać w następnym miesiącu. Stosuję olejek codziennie, wieczorem. Dokładnie nakładam go na twarz, masuję nim twarz po czym ciepłą, wilgotną ściereczką, którą otrzymujemy wraz z olejkiem - zmywam olejek wraz z makijażem z twarzy. Widzę że moja cera naprawdę go polubiła. Makijaż wygodnie i przyjemnie mi się zmywa. Widzę że od kiedy stosuję ten olejek cera jest promienna i naprawdę dobrze wygląda. Widzę też że jest nawilżona. Wiadomo że używam nawilżających kremów ale ten olejek dużo daje.

Mimo że zapach nadal mnie nie przekonuje .... co prawda przyzwyczaiłam się do niego, to widzę że moja skóra twarzy naprawdę polubiła ten olejek i będziemy znajomymi jeszcze długi czas. Mogę szczerze polecić ten olejek i napisać że to naprawdę dobry produkt. Jednak ma też swoje minusy. Otóż jest nieco za wodnisty i trochę za dużo mi go wypływa z opakowania no i zapach :x . Mimo to ma przewagę plusów jakimi są : skuteczne usuwanie makijażu, przyjemna aplikacja, nawilża skórę twarzy, łagodzi podrażnienia, ma wygodne opakowanie z pompką, zawiera witaminę E, B6, olejek lniany, olejek manuka, olejek z pestek winogron, olej abisyński, olej awokado. Olejek wygładza skórę oraz jest produktem naturalnym i nie jest testowany na zwierzętach! Ciesze się że go mam i kupię go ponownie :) 
Cena produktu to 49 zł a kupicie go na stronie producenta KLIK



Znacie produkt? Pewnie większość z Was tak! :)
Czekam na Wasze zdanie w komentarzach :)
Pięknego weekendu
A.

7 komentarzy:

  1. Też się o nim naczytałam wiele razy, ale w przeciwieństwie do wielu osób, jeszcze go nie miałam :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Produktów jeszcze nie próbowałam, ale firmę kojarzę i każdy kolejny wpis o niej, na który trafiam coraz bardziej mnie do niej zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam ochotę na coś z tej marki ale jeszcze nie wiem co to będzie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja go bardzo lubię i nawet zapach w ogóle mnie nie drażni. U mnie nie wylewa się za dużo, a wręcz jest mega wydajny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Też jestem ciekawa olejków myjących, do tej pory stosowałam jedynie ten o kiepskim składzie z Bielendy, ale na pewno wypróbuje olejki z BU.

    OdpowiedzUsuń

Witaj,
Dziękuję za komentarz. Jestem bardzo zadowolona że poświęcasz swój czas aby zerknąć na mojego bloga.
Pozdrawiam i życzę udanego dnia,
Ania