Jak to jest z tym nawilżeniem?

Witajcie !

Nie wiem czy zauważyliście ale co poniedziałek wrzucam nowego posta. W inne dni też ale w poniedziałek od jakiegoś czasu stale. Chyba zagości taki harmonogram u mnie na dłużej. Ostatnimi czasy borykam się z suchą skórą ciała. Nigdy z tym większego problemu nie miałam ale od trzech miesięcy jest i muszę sobie z tym poradzić a właściwie już świetnie sobie radzę.
Każda z nas jest inna i ma inne potrzeby. Niektóre kobiety chwalą sobie lekkie, mało treściwe balsamy a innym wystarczy balsamować ciało raz na tydzień. Mamy kobiety które lubują się w olejkach do ciała (też jestem w tej grupie) a są kobiety które muszą mieć mega konkretny nawilżacz. Takim konkretnym nawilżaczem okazał się balsam do ciała marki Evree. Kupiłam go jakiś czas temu i leżał w mojej tajemniczej szafce w której mam moje zapasy... Ale ubywa ich żeby nie było. Trzymam się postanowienia ;) Tak więc zaraz gdy zauważyłam że zaczęła mi się znacznie przesuszać skóra, niektóre miejsca były aż białe to sięgnęłam po balsam regenerujący do ciała Evree. 
Po pierwsze i najważniejsze to naprawdę dobrze nawilża moją skórę!! Widać efekt po pierwszym użyciu. Mało tego nawilżenie utrzymuje się przez całą noc i dzień. Jak wieczorem po prysznicu posmarowałam ciało tak przez całą noc - rano czułam że ciało jest nawilżone, tak po całym dniu również czułam że jest nawilżone. Ogromny plus.


Nad opakowaniem nie będę się rozpisywać bo kto co lubi. Dla mnie zwykła butla z balsamem ale jak najbardziej na plus. Podoba mi się również zapach kosmetyku który dość długo się utrzymuje. Jest przyjemny, kobiecy. Kolejny ogromny plus to że kosmetyk nie zawiera parabenów, barwników oraz olejów mineralnych za to zawiera olejek arganowy, ceramidy, olejek migdałowy oraz witaminę A,E,F. Uwielbiam witaminę A, gdyż dobrze mnie nawilża. Produkt mimo że jest treściwy i bardzo gęsty to dobrze się rozprowadza i wchłania. Bywają balsamy gęste które długo się wchłaniają ale nie w tym przypadku. Jest to bardzo dobry i wydajny kosmetyk który mogę śmiało polecić każdej z Was która boryka się z bardzo suchą skórą. Świetnie sprawdzi się u osób które czują uczucie ściągania skóry, czują szorstkość i ogólnie ich skóra jest w kiepskim stanie. Balsam kupiłam w drogerii Hebe. Widziałam że parę z Was już używało tego balsamu i chwaliłyście sobie. Ja również jestem zadowolona.
Za 400 ml produktu zapłacimy ok 20 zł.



Znacie balsam? A może polecicie mi inne kosmetyki marki Evree? Nie ukrywam że jestem ciekawa tej marki :)

Pozdrawiam,
A.

Jak dbać o stopy? Kilka porad na piękne stopy latem i nie tylko

Hejo Hej!!

Mimo że niedługo pierwszy dzień lata bo dokładnie za 6 dni to u mnie od wczoraj zimno, pochmurno i pada ... Nie zachęca mnie taka pogoda do niczego innego jak koc, herbata i TV. Mimo tego że oficjalne lato zaczyna nam się za 6 dni to sezon na sandałki, klapki został już dawno temu otwarty. Bardzo lubię chodzić w sandałkach czy też klapkach gdyż moja stopa oddycha, cieszy się tym że ma tylko kilka paseczków na sobie a nie całą masę grubych butów na zimę. Nie wiem jak Wy ale ja zwracam szczególną uwagę latem na ludzkie stopy. Nie tylko moje ale też innych ludzi. Ręce mi opadają gdy widzę ładnie ubraną, zadbaną kobietę a gdy moje oko ucieka na jej stopy doznaję szoku. Pięty popękane a stopy wołają o dobry pumeks i maskę czy też odrobinę nawilżenia. Ja dbam o stopy cały rok. Pisałam Wam już kiedyś podobny post i pisałam też że stopy naszą nas przez całe nasze życie i powinniśmy szczególnie o nie dbać. Bo jak nie my to kto?! Wszystko teraz poszło do przodu jeśli chodzi o gadżety do pielęgnacji czy też kosmetyki i naprawdę nie potrzebujemy dużo wysiłku by zadbać o siebie. Nawet wymyślili ruchome pumeksy abyśmy się nie przemęczali ;) mam na myśli te z marki Scholl.

Kochani macie jeszcze 6 dni do oficjalnego lata więc zabieramy się do roboty i do dzieła. Wiem że stopy są zaniedbywane z braku czasu ale uwierzcie nie dużo trzeba aby były zadbane. Jeśli bierzesz kąpiel to jest oczywiste że myjesz miejsce intymne tak? Więc przejechać pumeksem pięty też powinno być oczywiste! :)

A o to moje sposoby na zadbane stopy. Nie mam wanny lecz prysznic więc raz w tygodniu nalewam sobie do miski ciepłą wodę i dosypuję perełki do kąpieli stóp np. No 36 w cenie 6,99 zł i znajdziecie je w Rossmanie. Oczywiście możecie dosypać inne sole do kąpieli stóp czy płyny. W zależności od potrzeb. Tego jest naprawdę cała masa! Zanoszę miskę do salonu po czym wkładam stopy do miski a do ręki biorę gazetę czy też pilot i oglądam TV a stopy moczę w misce 15-20 minut. Nie zapomnijcie ze sobą zabrać ręcznika i pumeksu. Po upływie czasu zaczynam szorowanie stóp pumeksem, dokładnie pięty i całą resztę części stopy która nas nosi. Następnie opłukuje stopy w wodzie z miski i wycieram je. Proste prawda? :) Po takiej czynności biorę resztę sprzętu np maski do stóp czy krem i wracam na film ;) po takim zabiegu z pumeksem możemy nałożyć na stopy maskę czy też mamy teraz na rynku skarpetki nasączone różnymi dobrodziejstwami które zmiękczą nam zrogowaciały naskórek na stopach, nawilżą stopy. Naprawdę godne polecenia. Nie są to trudne i czasochłonne czynności a naprawdę stopy wyglądają na zadbane i są zadbane. A Wy na pewno będziecie się lepiej i komfortowo czuły, zapewniam Was! Ja dodatkowo dziennie wieczorem w czasie brania prysznicu szoruję stopy pumeksem oraz dziennie lub co drugi dzień nakładam wieczorem jak już leżę w łóżku krem nawilżający na stopy. A pod ręką mam mokre chusteczki jeśli Wam przeszkadza że macie krem na rękach który jest de facto do stóp ;). Mi czasem przeszkadzają zapachy gdy np używam mentolowych kremów do stóp to później tymi chusteczkami przecieram ręce. Kochane naprawdę polecam różne sole do kąpieli stóp, maski, skarpetki pielęgnacyjne i pumeksy!! :) Jedyne czego nie polecam do ruchomych pumeksów np. tych z Scholl gdyż uważam że to strata pieniędzy. Bez przesady ;) Pumeks kupicie za 5 zł i jest na prawdę skuteczny.



Kochani zatem dbajcie o stopy bo jak nie Wy to kto o Was zadba? :)

Pozdrawiam i udanego tygodnia :)

Na zdjęciu : perełki do kąpieli No 36 w cenie 6,99 zł kupione w Rossmanie, pumeks do stóp marki Fusswohl w cenie 3,99 zł również kupiony w Rossmanie oraz skarpety pielęgnacyjne. Cena ok 25 zł ale znajdziecie taniej w Polsce.

Jak dbacie o swoje stopy?

A.

Resibo - wielkie wow - czy aby na pewno?!

Witajcie :)

Trochę mnie nie było ale wzięliśmy się za remonty ... I wiecie jak to jest. Póki co balkon gotowy, kwiaty zasadzone i myślę że w najbliższym czasie wrzucę Wam zdjęcia ale na Instragrama abyście mogły ocenić naszą pracę :)
Na Instagramie jestem częściej gdyż tam wrzucam zdjęcia kosmetyków ale też zdjęcia moje nieco prywatniej. Blog jest poświęcony tematyce kosmetycznej i tak zostanie. Nie wrzucam też postów codziennie jak inne blogerki dlatego że ja wrzucam recenzje kosmetyków które jakiś czas używam a nie coś co ledwo dostałam, kupiłam itd.

Dziś moi drodzy przychodzę do Was z olejkiem do demakijażu marki Resibo. Olejek ten swego czasu był opisywany prawie na wszystkich blogach jakie czytałam i naprawdę robił i zresztą nadal robi furorę. Każdy się zachwyca i ogólnie wielkie ochy i achy. Nie ukrywam że byłam go bardzo ciekawa właśnie przez same pochlebne recenzje. I nie wiem już gdzie czytałam ale tylko na jednym blogu była neutralna opinia taka wiecie niby tak ale nie. Dzięki uprzejmości marki Resibo otrzymałam do przetestowania sławny olejek do demakijażu. I jaka jest moja opinia? :)

Otóż zacznę od początku.
Gdy pierwszego dnia użyłam olejek to od razu byłam na nie. Sama nie wiem czego się spodziewałam ale zwyczajnie byłam rozczarowana. Zapach mi nie odpowiadał i od razu się zniechęciłam. Zostałam z myślą "beznadziejny zapach i olejek, zwykły olejek". Tak zapach naprawdę mnie odtrącił od tego kosmetyku !! Dziwne ? Może i tak :) Myślałam sobie ok, mam go to zużyje bo i tak nie mam już nic do demakijażu a zamówienie będę dopiero składać w następnym miesiącu. Stosuję olejek codziennie, wieczorem. Dokładnie nakładam go na twarz, masuję nim twarz po czym ciepłą, wilgotną ściereczką, którą otrzymujemy wraz z olejkiem - zmywam olejek wraz z makijażem z twarzy. Widzę że moja cera naprawdę go polubiła. Makijaż wygodnie i przyjemnie mi się zmywa. Widzę że od kiedy stosuję ten olejek cera jest promienna i naprawdę dobrze wygląda. Widzę też że jest nawilżona. Wiadomo że używam nawilżających kremów ale ten olejek dużo daje.

Mimo że zapach nadal mnie nie przekonuje .... co prawda przyzwyczaiłam się do niego, to widzę że moja skóra twarzy naprawdę polubiła ten olejek i będziemy znajomymi jeszcze długi czas. Mogę szczerze polecić ten olejek i napisać że to naprawdę dobry produkt. Jednak ma też swoje minusy. Otóż jest nieco za wodnisty i trochę za dużo mi go wypływa z opakowania no i zapach :x . Mimo to ma przewagę plusów jakimi są : skuteczne usuwanie makijażu, przyjemna aplikacja, nawilża skórę twarzy, łagodzi podrażnienia, ma wygodne opakowanie z pompką, zawiera witaminę E, B6, olejek lniany, olejek manuka, olejek z pestek winogron, olej abisyński, olej awokado. Olejek wygładza skórę oraz jest produktem naturalnym i nie jest testowany na zwierzętach! Ciesze się że go mam i kupię go ponownie :) 
Cena produktu to 49 zł a kupicie go na stronie producenta KLIK



Znacie produkt? Pewnie większość z Was tak! :)
Czekam na Wasze zdanie w komentarzach :)
Pięknego weekendu
A.