TBS oraz nowe współprace

Witajcie kochani,

Kilka dni mnie nie było (kto mnie śledzi na Instagramie ten jest na bieżąco :)) ale już wracam.
Dopadła mnie straszna grypa. Już dawno mnie tak nie połamało. Wyobraźcie sobie że prawie płakałam z bólu tak mnie wszystkie kości i mięśnie bolały. No aleeee wracam do Świata żywych. Oby już żadne choróbsko mnie nie złapało :)
W czasie choroby nie miałam ochoty ani nawet siły na wielkie pielęgnacje więc wszystko co mogłam od siebie dać to szybki prysznic. Przez te kilka dni dość trochę przesuszyła mi się skóra ciała. Żel którego używam mnie nie nawilża (o nim wkrótce) a na balsamy zwyczajnie nie miałam siły. Chyba nikt z gorączką nie lubi się balsamować, hm? Tak więc dziś w końcu doszłam do ładu i składu i mogłam wykonać wszystkie zabiegi kosmetyczne jakie standardowo wykonuje. Na pomoc przyszło mi masełko do ciała które dostałam jakiś czas temu do przetestowania. A o jakim produkcie konkretnie mowa? A o THE BODY SHOP Virgin Mojito masło do ciała. 


O mojej słabości do kosmetyków TBS dobrze wiecie :) Pisałam o ich kosmetykach już kilka razy. Właściwie zawsze jestem zadowolona. Tym razem również jestem. Masło jest treściwe, gęste, bardzo dobrze się je rozprowadza, szybko się wchłania i bardzo dobrze mnie nawilża. Do tego genialny, świeży, soczysty zapach który kojarzy mi się z latem i relaksem. Mało tego zapach dość długo się utrzymuje, po całej nocy rano nadal go czuje. Już nie tak intensywnie ale jest wyczuwalny. Jest to kolejne masło THE BODY SHOP z którego jestem naprawdę zadowolona. Za 200 ml produktu zapłacimy coś 70 zł.


Jeśli chodzi o masełko TBS które również jest na zdjęciu, to limitowana, świąteczna edycja FROSTED PLUM. Bardzo przyjemny, śliwkowy zapach :) Próbowałam dwa razy i jestem tak samo zadowolona jak z wszystkich dotychczasowych masełek TBS. Mam nadzieję że za rok uda Wam się kupić tą edycję świąteczną - jeśli będzie. Będziecie na pewno zadowolone :)
Tak więc kochani podsumowując - jak zwykle jestem zadowolona z maseł TBS. Świetna robota ;)


A tak na szybko, wrzucam zdjęcie moich nowości które do mnie przybyły w tamtym tygodniu. To nowe współprace i nowe horyzonty :) jestem bardzo ciekawa tych produktów. Dam Wam znać jak się spisują. Szczegóły wkrótce.



Trzymajcie się ciepło! :)
Pięknego, nowego tygodnia :)
A.

4 komentarze:

  1. Bardzo lubię kosmetyki TBS, w Anglii są one na szczęście bardzo poularne. Gratuluję współpracy i życzę miłego testowania :)
    Świetny blog OBSERWUJĘ.

    OdpowiedzUsuń

Witaj,
Dziękuję za komentarz. Jestem bardzo zadowolona że poświęcasz swój czas aby zerknąć na mojego bloga.
Pozdrawiam i życzę udanego dnia,
Ania