NYX Soft Matte Lip Cream

Witajcie kochani,

Jak Wam mija weekend? Mi bardzo spokojnie :) Miałam czas na domowe porządki i na pielęgnację swoich stóp, dłoni oraz twarzy. Lubię ten czas tylko dla siebie bez biegania, załatwiania i ogólnego buuum w głowie. Tak więc chwała temu kto wymyślił weekend :)

Dziś przychodzę do Was z dwoma płynnymi pomadkami które mnie bardzo miło zaskoczyły. Otworzyli u mnie sklep stacjonarny z NYX i skusiłam się na kilka rzeczy w tym właśnie na te pomadki. Z marką NYX do czynienia nie miałam więc to mój pierwszy kontakt i mogę powiedzieć że znajomość będzie trwała.
Jeśli chodzi o kolorowe kosmetyki do ust to kiedyś wystarczył mi porządny balsam do ust lub bardzo delikatny błyszczyk i byłam zadowolona jednak z wiekiem przychodzi taki czas że kobieta potrzebuje czegoś więcej na ustach i robi się w tej kwestii o wiele odważniejsza. Tak jest i ze mną. Do intensywnych, krzykliwych kolorów musiałam dojrzeć i jestem teraz w takim okresie swojego życia że śmiało nosze czerwienie, róże, fuksje i czuje się na prawdę świetnie i nawet nie wyobrażam sobie wielkiego wyjścia bez takich kolorów na moich ustach. Tak więc przedstawiam Wam moich dwóch ulubieńców a są nimi płynne pomadki marki NYX. Pierwsza to nr 18 Prague a druga to nr 08 San Paulo. Nyx w chwili obecnej z tej serii ma 34 odcienie a każde jest nazwane stolicą danego kraju. Pomysł bardzo fajny a ja jestem ciekawa czy doczekamy się Warszawy ;)


Jakie są moje wrażenia po użyciu pomadek? Tak więc przede wszystkim kolor, który jest cudowny, intensywny, soczysty i bardzo trwały. Tzn zależy jak klasyfikujecie trwałość bo można nie pić i nie jeść cały dzień ale mieć kolor na ustach lub można jeść i pić tak jak było w moim przypadku i mieć kolor ok 4 godziny. Pomadkę przyjemnie się nakłada, wygodnie, nic się nie wylewa poza linię ust, nie paćka i ma przyjemny zapach. Wykończenie rzeczywiście jest matowe, bardzo ładne. Kosmetyk nie wysusza mi ust i nie mam z nim żadnych problemów. Pamiętajcie aby mieć oczekiwany efekt usta muszą być zadbane, bez żadnych suchych skórek. Wtedy efekt jest naprawdę wow :) Osobiście bardzo polecam i skusze się jeszcze na inne kolory. Cena produktu to ok 35 zł. 

A co Wy myślicie o matowych pomadkach i jaki jest Wasz stosunek do odważniejszych kolorów na ustach? :)

Pozdrawiam,
A.

25 komentarzy:

  1. jeszcze pomadek matowych nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach! Marzą mi się pomadki z Nyx'a, ale powstrzymuję się przed zakupem, gdyż mam mnóstwo innych pomadek i szminek. Prague jest piękna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolory przepiękne :) ale ja nie lubię na co dzień podkreślać swoich ust :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne kolorki, ale chyba troszkę bardziej podoba mi się nr 18 :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odcień San Paulo świetnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo kuszące są te pomadki! :) Ja mam z NYX matującą, ale w tradycyjnej formie - i również jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne kolorki, ten głęboki fiolet jest boski

    OdpowiedzUsuń
  8. ja używam wyłącznie odważnych kolorów na ustach, nie lubię nijakich brązów, beżu, źle w nich wyglądam. z matów mam tylko jedną ale za to neonową pomarańczową szminkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dopiero wyrabiam u siebie nawyk malowania ust. Do niedawna stosowałam tylko pomadkę ochronną. Te pomadki mają przepiękne intensywne kolory :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś czas temu rownież używałam tylko pomadek ochronnych :)

      Usuń
  10. Oba kolorki dla mnie super :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Matowych szminek mam niewiele, ale ja po prostu uwielbiam jak usta pięknie błyszczą, choć przyznaję, że matowe są trwalsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo podobają mi się matowe pomadki, ale nie na moich ustach :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Obecnie testuję matowe pomadki w płynie Golden Rose i jestem nimi zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio coraz więcej słychać o płynnych pomadkach ;) ładne kolory.
    http://modoemi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. lubię czasami zaszaleć z matem na ustach, ostatnio moim ulubieńcem jest Million Dollar Lips od Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam mat na ustach.Pomadka nr 18 jest przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mam jeszcze kosmetyków Nyxa, ale ostatnio głośno się zrobiło na ich temat :D Z tej dwójki zdecydowanie bardziej podoba mi się Praga - może kiedyś po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Prague, jest taki typowo mój :))

    OdpowiedzUsuń

Witaj,
Dziękuję za komentarz. Jestem bardzo zadowolona że poświęcasz swój czas aby zerknąć na mojego bloga.
Pozdrawiam i życzę udanego dnia,
Ania