Jaki prezent wybrać?

Witajcie,


Mam nadzieję że zaplanowaliście Majówkę i dobrze ją spędzicie. Każdy zasługuje na wypoczynek więc dobrze wykorzystajcie ten czas. Ja majówkę obchodzę dopiero w przyszłym tygodniu. Tu gdzie mieszkam nie ma takowej Majówki - mają swoje, inne dni wolne i przypadają one właśnie w przyszłym tygodniu. Mamy kilka planów więc dam Wam znać jak spędziłam ten czas a na świeżo możecie oglądać mnie na Instagramie KOSMETYKIWMOIMSWIECIE. 

Co prawda dziś dopiero 30 kwietnia ale dni szybko lecą i zanim się zorientujemy będzie 26 maja a co za tym idzie Dzień Matki. Pomyślałam że każda/każdy z Was obchodzi ten dzień w miarę swoich możliwości, oczywiście, więc post z pomysłami jaki wybrać prezent może się Wam przydać.
Naturalnie to Wy wiecie co Waszej Mamie się spodoba ale odrobina inspiracji nie zaszkodzi :)
Od kiedy wyjechałam obchodzimy z moją Mamą na odległość Dzień Matki ale staram się jej to wynagrodzić jak tylko mogę. Chociaż wiem że dla niej najlepszym prezentem byłaby moja obecność ale staram się ją w tym dniu pocieszyć prezentami i rozmową na Skype. (Chwała za to że jest internet i Skype) ;)
Przejdźmy więc do tematu postu jaki wybrać prezent? Przypomnijcie sobie co kupiliście w tamtym roku aby nie kupić ponownie tego samego. Teoretycznie jest cała masa prezentów które można kupić ale co kupić żeby się przydało a nie leżało i kurzyło? Ja zawsze wybieram prezent do konkretnej osoby, specjalnie dla niej. Nie np mopa który teoretycznie jest dla Mamy która sprząta ale nie jest to prezent taki wiecie tylko dla niej ;)
Zacznijmy od drobnostek. Co powiecie na kwiaty? Kwiaty doniczkowe według mnie będą lepszym pomysłem gdyż zostaną z nią na dłużej. Wybierzcie coś ładnie kwitnącego np. Storczyk lub Azalia. Pięknie kwitną u długo cieszą oko.




Kolejnym drobnym upominkiem może być piękny kubek albo i nawet cały zestaw a do tego zestaw sypanych herbat. (Moja Mama uwielbia herbaty i wypija dziennie niezliczone ilości więc pewnie by się ucieszyła) Dobre herbaty znajdziecie w sklepach zielarskich (polecam). Ładne kubki znajdziecie w IKEA, BRW lub nawet w Pepco. Do tego dołączcie herbatki i pomysł bomba! :)
Mój kubek który kupiłam dla siebie w IKEA

Myślę że kolejnym fajnym i przede wszystkim wyjątkowym prezentem będzie jeśli zabierzecie Mamę do kina a później na spacer :) Możecie się przejść a później skoczyć na mrożoną kawę do restauracji. Takie wypady na pewno zbliżają a sami wiecie że czas tak szybko ucieka i warto go spędzać jak najwięcej z Mamą! 
Dobrym pomysłem i w różnym przedziale cenowym jest torebka. Każda kobieta lubi torebki i to taki prezent który zawsze się przyda. Jeśli Mama w niedługim czasie planuje jakieś wyjście możecie ją zaopatrzyć np. w elegancką kopertówkę :) 


Świetnym pomysłem na prezent jest kupienie Mamie bonu do salonu kosmetycznego. Macie pewnie całą masę salonów kosmetycznych w swoich miastach. Wybierzcie jakiś zabieg upiększający dla mamy, masaż czy też nowy manicure i zabieg parafiną do tego. Myślę że odrobina relaksu się Mamie przyda! :) 


Jeśli Mama lubuje się w biżuterii to warto pomyśleć o czymś specjalnym dla niej. Może bransoleta, lub łańcuszek z zawieszką w kształcie serduszka? :) Apart przygotował specjalną ofertę z okazji Dnia Matki. Warto zajrzeć! 


Tak naprawdę prezentów i pomysłów jest cała masa. To od Was zależy jak zorganizujecie Mamie ten dzień i jaki jej dacie prezent. Pamiętajcie że Mamę ma się tylko jedną i należy ją szanować i nosić na rękach przez całe Wasze wspólne życie. 
Życzę Wam też abyście mieli tak wspaniałe relacje z Mamą jakie ja mam! Żeby to była Wasza Mama ale też przyjaciółka, żeby była z Wami na dobre i na złe. Pamiętajcie też że jeśli Wasze relacje nie do końca są takie jakie byście chcieli - jest jeszcze czas aby to naprawić.


Kochani,
Życzę Wam wspaniałej Majówki! :)
Pamiętajcie że czas szybko leci i już niedługo 26 maja DZIEŃ MATKI

Trzymajcie się cieplutko,
A. 

Najlepszy tonik jaki kiedykolwiek miałam! Estelle & Thild

Witajcie kochani!

Jak Wam minął weekend? Mi strasznie szybko a miałam cztery dni wolnego... Tak szybko zleciało. Ale wszystko co dobre szybko się kończy, prawda?
Jeśli chodzi o szybkie kończenie się to mam nadzieję że produkt o którym dziś mowa będzie ze mną jeszcze długo. Jak pewnie każda z Was miałam w swoim życiu bardzo dużą ilość toników do twarzy. Myślę że nawet swoją pielęgnację kiedyś zaczynałam od toniku do twarzy jako 13sto letnia dziewczyna. Miałam całą masę toników od bardzo tanich do droższych. Generalnie zawsze byłam zadowolona ale wiecie nie było tego takiego wielkiego wow - to mój najlepszy kosmetyk w życiu! Aż do pewnego czasu.


Od 1,5 miesiąca używam dzień w dzień rano, toniku do przemywania twarzy. Mówię Wam - to najlepszy tonik ever w moim życiu !!! Ma świeży, kwiatowy zapach. Zapach nie jest natrętny ale taki delikatny, pobudzający nasze zmysły. Produkt jest bardzo wydajny, niewielka ilość na płatku kosmetycznym dokładnie nam oczyści twarz. Świetnie nawilża (naprawdę nawilża) i długo czujemy ten efekt. Czujemy uczucie świeżości oraz nawilżenia. Ma bardzo dobry skład - 99,8% składników jest pochodzenia naturalnego.  A reszta składników z upraw ekologicznych. Tonik posiada certyfikat ECOCERT! Tonik nadaje się do wszystkich typów skóry. Podoba mi się też jego opakowanie. Jest delikatne, eleganckie. Nie podrażnił mnie, nie uczulił. Za 150 ml zapłacimy 95 zł. Wiem że teoretycznie za tonik to dużo ale uwierzcie że naprawdę warto!


A z tego podekscytowania zapomniałam Wam napisać o jakim ja w ogóle toniku piszę :)
Chodzi o estelle & thild Stockholm, BIOCLEANSE MULTI-ACTION FACIAL TONER.
Mogę naprawdę polecić ten produkt bo jest to naprawdę świetny tonik do twarzy.



Znacie produkt? Jaki jest Wasz ulubiony tonik do twarzy? Macie taki swój mega ulubiony? :)

Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia,
A.

Olej konopny

Witajcie,

Dziś dalszy ciąg postów z serii olejków do pielęgnacji i składników kosmetycznych.
Dziś jak w tytule będzie mowa o oleju konopnym. Nigdy nie miałam okazji go stosować więc dowiem się czegoś więcej razem z Wami. W planach mam będąc w Polsce zakupić wszystkie dostępne oleje jakie będą :)



OLEJ KONOPNY mimo iż na pierwszy rzut kojarzy nam się całkiem z czym innym niż pielęgnacją, ma naprawdę wiele pielęgnacyjnych zastosować.
Do produkcji oleju wykorzystuje się praktycznie wszystkie rośliny z rodzaju Cannabis ale zazwyczaj używa się konopi przemysłowych a te posiadają znikome ilości THC. A co za tym idzie taki olej jest wolny od substancji psychoaktywnych.
Olej konopny zawiera dużo witamin, minerałów i nienasyconych kwasów tłuszczowych - 75-80%.
Olej świetnie się sprawdzi u osób z problemami skórnymi np. atopowe zapalenie skóry, łuszczyca. egzemy oraz trądzik. Olej ten bogaty jest w kwas gamma-linolenowy oraz kwas stearynowy które zmniejszają objawy w/w problemów skórnych. Zaleca się stosowanie oleju jak najlepszej jakości.
Olej jest doskonałym środkiem nawilżającym. Możecie spokojnie znaleźć wiele produktów do pielęgnacji ciała, twarzy właśnie z tym olejem. Olej konopny doskonałe podnosi odporność naszej skóry na szkodliwe czynniki zewnętrzne. Zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry, radzi sobie ze zmarszczkami oraz uelastycznia naszą skórę twarzy. Świetnie nadaje się do redukowania sebum.
Szampony które mają w swoim składzie olej konopny poprawiają kondycję skóry naszej głowy oraz włosy.

Należy też dodać że olej konopny jest bardzo zdrowy jeśli chodzi o jego spożywanie. Z racji tego że głównie kieruje się pielęgnacją na blogu to zachęcam abyście o nim poczytały jeśli jesteście zainteresowane jego spożywaniem.

Miałyście okazje już używać produktów z olejem konopnym? Jestem ciekawa Waszego zdania :)
Życzę Wam udanego weekendu. U mnie pracowicie gdyż mam kilka współprac ale to opowiem Wam innym razem.

Pozdrawiam,
A.

Jakie bazy pod podkład?

Witajcie kochani,

Co u Was? Ja dziś miałam cały dzień dla siebie więc wybrałam się do IKEI na zakupy. Nie ukrywam że trochę zaszalałam. Między innymi kupiłam śliczne kubki do kawy/ herbaty. Powoli też projektuje swój balkon więc niedługo Wam wrzucę zdjęcia na Instagram - kto mnie jeszcze tam nie obserwuje to serdecznie zapraszam - będzie mi też łatwiej Was znaleźć ! :)
 Pijąc pyszną herbatkę z nowego kubka :D Biorę się za pisanie postu który mam nadzieje pomoże Wam znaleźć odpowiedni produkt dla siebie. Dziś o bazach pod podkład. Był czas kiedy w ogólnie nie wiedziałam że takie cuda istnieją i że tak świetnie się sprawdzają. Mam cztery bazy i innych nigdy nie miałam i nie planuje innych póki te które mam się nie skończą. Moje postanowienie noworoczne "Najpierw zużyj później kupuj". Może nie tak do końca się tego trzymam ale się staram :)


EVELINE COSMETICS Baza pod makijaż silikonowa. Wygładzająco - matująca. 
Jest to baza która jako pierwsza u mnie zagościła. Od razu zrobiła na mnie dobre wrażenie. Jest to przeźroczysty, gęsty produkt który bardzo dobrze się rozprowadza na twarzy. Wystarczy niewielka ilość by uzyskać zamierzony efekt. A co za tym idzie produkt jest mega wydajny. 30 ml produktu starczy nam na ho ho bo przecież nie stosujemy bazy codziennie, prawda? Ja bazę stosuję tylko pod podkład. Ta baza już po nałożeniu matuje nam cerę i ujednolica ją. Podkład dobrze się na niej rozprowadza. Makijaż twarzy utrzymuje mi się zawsze tak długo jak chcę (producent gwarantuje nam 16 godzinny efekt) czyli do momentu umycia twarzy. Stosowałam ją na różne przyjęcia w tym wesela (jako gość) i zawsze się sprawdziła.  A wiadomo tańczymy, buzia nam się poci a makijaż zawsze był na miejscu. Polecam. Produkt jest łatwo dostępny a jego cena to ok 22 zł.


MAX FACTOR Face Finity ALL Day Primer. To druga baza która u mnie zagościła. Zaraz jak ją znalazłam w sieci pobiegłam kupić. Dużym plusem jest to że baza posiada filtr SPF 20. Kolejną zaletą produktu jest wygodna aplikacja gdyż produkt jest w buteleczce z pompką. Wygodne, prawda? Baza jest dość wodnista ale nie mam problemu z jej aplikacją. Jest średnio wydajna ale tak jak wspominałam nie stosuje baz dzień w dzień więc ok. Nie wysusza, nie uczula i nie powoduje u mnie niespodzianek typu zapychanie więc plus. Jeśli chodzi o trwałość makijażu to nie jest to spektakularny efekt ale też nie jest źle. Mam mieszane uczucia szczerze mówiąc. Nie podoba mi się też jej zapach. Odrobinę mnie nawilża oraz matuje cerę. Wygładza mi też drobne zmarszczki.  Baza kosztuje 50 zł za 30 ml produktu.


THE BODY SHOP ALL IN ONE. Nowość w ofercie TBS. Było wielkie bum na tą bazę gdyż producent obiecywał że świetnie nadaje się do robienia selfie :D
Ja raczej rzadko je robię więc mam mniej w tej kwestii do powiedzenia. A tak serio to bardzo wydajny produkt, świetnie rozprowadza się go na twarzy. Niewielka ilość pokrywa nam całą twarz. Matuje cerę, utrwala makijaż. Makijaż wygląda dobrze do momentu zmycia. Zapach ma taki sobie, nie przekonuje mnie do siebie. Producent obiecuje nam też że świetnie radzi sobie z porami - niestety z moimi sobie nie radzi - chyba są tak ogromne że nawet baza im nie pomoże :x
Produkt całkiem fajny ale myślę że porównywalny z bazą silikonową z EVELINE. Cena bazy to ok 95 zł za 25 ml. Myślę że już do tej bazy nie wrócę jeśli mam tańszy zamiennik.


CASHMERE SECRET Wygładzająca baza. Koryguje niedoskonałości i przedłuża trwałość makijażu do 12 godzin. Tą bazę otrzymałam do przetestowania i jeszcze nie mam o niej wyrobionego zdania więc na pewno Wam dam znać. Ale chciałam o niej wspomnieć żeby pokazać wszystkie bazy pod podkład jakie posiadam.
Tak więc posiadam 4 bazy - nie wiem czy to dużo czy nie. Jakieś zdanie wyrobione mam i myślę że czasem nie warto przepłacać bo tańszy kosmetyk może okazać się lepszy niż ten droższy.



A o to moje kubki które dziś między innymi kupiłam w IKEA, czyż nie są cudne? :)



A Wy jakie bazy pod podkład używacie i co możecie polecić?
Pozdrawiam Was serdecznie,
A.

Nowości oraz weekendowy relaks

Witajcie kochani,

Jak Wam mija weekend? Ja właśnie zaparzyłam kawę, jem pyszne ciacho i zapaliłam wszędzie świeczki by zrobić sobie nastrój. Pogoda nas nie rozpieszcza, jest bardzo zimno i wieje tak bardzo że nie chce się wychodzić z domu. Na rozgrzanie zrobiłam pyszny rosół.
Nie wiem jak u Was ale u mnie się w domu rodzinnym przyjęło że zawsze w niedzielę jest rosół. I tak mi zostało nawet jak jestem już na swoim.

Korzystając z wolnej niedzieli rano miałam chwilę dla siebie i zrobiłam sobie maseczkę. Będąc w Polsce z ciekawości kupiłam dwie maski, płaty materiału który nakładamy na twarz. Szczerze mówiąc dość sceptycznie do tego typu masek podchodzę no ale przecież warto wszystkiego spróbować ;)
Tak więc siup do koszyka i do kasy :)
Kupiłam dwie te maski jedna to maska nawilżająco- odżywcza a druga antystresowa.
Dziś zrobiłam nawilżająco-odżywczą. Maska jest firmy Oriental Secret kosztuje ok 8 zł a kupiłam ją w Hebe. W składzie znajdziemy Dereń kwiecisty który ma za zadanie odżywiać skórę, Kolcowój szkarłatny który regeneruje i wzmacnia skórę oraz Mugworth które są kwasami organicznymi. Maska zawiera również kompleksy witaminowe i bogactwo minerałów. Takie informacje znajdziemy na opakowaniu maski a sama maska jest z Korei. Ogólnie po przeczytaniu tych dobroci które są wyszczególnione na opakowaniu można stwierdzić WOW.


No ale co dalej - oczyściłam dokładnie twarz i otworzyłam opakowanie. Ukazuje się nam biały płat który mamy rozwinąć i nałożyć na twarz. Po 20 minutach należy zdjąć materiał a nadmiar płynu który został należy wklepać w skórę twarzy. Uczucia mam co do tej maski mieszane gdyż z jednej strony duży plus za to że ogólnie cały proces jest bardzo wygodny ale z drugiej strony nie widziałam spektakularnego efektu na mojej twarzy. Była nieco napięta i odrobinę nawilżona i to na tyle. Ogromnym minusem za to jest to, że ta maska czy raczej ten materiał jest zimny i przez 20 min było mi zimno na twarzy :D :D
Powiem Wam szczerze że do produktu już nie wrócę, zużyje tą jeszcze jedną i to na tyle. Wolę teoretycznie więcej czasu przeznaczyć na nakładanie i zmywanie maski niż niby zaoszczędzić na czasie ale nie widzieć efektów. A Wy co myślicie? Znacie te maski?


Oprócz nowej maski która u mnie zagościła pojawiły się również inne nowości. A nowości to takie mega nowe nowości których jeszcze nigdy nie miałam, nie widziałam i nie używałam. Tak więc zaraz jak pokończą mi się otwarte kosmetyki to przystępuje do testowania i nie ukrywam że jestem bardzo ciekawa. A produkty o których mowa to (od myślników) :
- UNANI DERMO DEFENSE FACE MIST - spray do twarzy. Zalecany do skóry wrażliwej, skłonnej do podrażnień czy też podrażnionej czynnikami klimatycznymi oraz do skóry po zabiegach dermatologicznych. Zapobiega również starzeniu się skóry, Spray jest z naturalnych utleniaczy. Cena produktu to ok 90 zł za 125 ml.
- Magasin eye gel - żel pod oczy wzbogacony wyciągiem z ogórka i kreatyny które odbudowują i przywracają odpowiednie nawilżenie. Pomaga również zmniejszyć obrzęk w okolicach oczu. Cena produktu to ok 45 zł za 15 ml.
- GILDA DEEP CLEAN CLAY MASK - maska do skóry tłustej, mieszanej, trądzikowej, Nadaje się również dla skóry wrażliwej. Zawiera alatoninę, tlenek cynku które mają na celu ukoić naszą skórę Zawiera Kaolin który pochłania nadmiar sebum i normalizuje naszą skórę a zawarty olej rycynowy oczyszcza i zapobiega odwodnieniu się skóry. Cena ok 130 zł za 50 ml. A o właściwościach oleju rycynowego pisałam Wam tutaj OLEJ RYCYNOWY


Życzę Wam cudownej niedzieli :)
A w wolnej chwili zapraszam do siebie na INSTAGRAM - tam nieco prywatniej :)
Znajdziecie mnie wpisując KOSMETYKIWMOIMSWIECIE

Zmiana planów - nowe posty.

Witajcie :)

Dziś zanosiłam się z zamiarem stworzyć post na temat moich błyszczyków do ust. Mimo ogromnych chęci nic z tego nie wyszło. Robię zdjęcia w świetle dziennym a dziś u nas jest tak szaro i ponuro że zdjęcia są do niczego. Jest mi przykro ale pogody nie oszukamy ... ;) Z racji tego że u mnie jest bardzo często szaro i ponuro - taki klimat, to pomyślałam że będę w takie smutne dni kiedy nie uda mi się pstryknąć fotki pisać posty zastępcze. Nie chcę Was zaniedbywać a luźne tematy również nam się przydadzą, prawda?
Dziś pierwszy post z cyklu "Składniki kosmetyków". Pomyślałam że będzie to dobry temat na dobry początek takich postów. Mamy teraz setki, tysiące, miliony kosmetyków a składy są tak różne że czasem można zgłupieć. Niby wiemy co powinien zawierać dany kosmetyk ale czasem są takie nazwy składników że ręce opadają i zatyka nas. Takie posty edukacyjne przydadzą się i mi i myślę że Wam również. Niby wszystko jest w sieci ale fajnie będzie gdy wszystko wyszczególnię w jednym miejscu, u siebie na blogu :) Zacznę od olejków :) Bardzo przyjemny dla mnie dział.
Dobrze wiecie że olejki w pielęgnacji naszego ciała, włosów, paznokci to ogromne dobrodziejstwo więc dziś o oleju rycynowym.

OLEJ RYCYNOWY to olej roślinny który wytłacza się z nasion rącznika pospolitego występuje w Afryce oraz Indiach. Olej rycynowy ma właściwości przeciwbakteryjne i przeciwzapalne. Zawiera duże stężenie nienasyconych kwasów tłuszczowych, białek, minerałów oraz witaminę E.
Olej ten pomoże nam przy suchej skórze, rozstępach, oparzeniach słonecznych oraz trądziku. Pomoże nam również jeśli mamy czyraki, kurzajki, grzybice między palcami lub też pomoże nam w chronicznym swędzeniu. 
Jeśli chcemy sobie pomóc np. w oparzeniu słonecznym nawilżmy szmatkę olejem rycynowym a następnie połóżmy na oparzone miejsce. Trzymaj mniej więcej godzinę a następnie spłucz. Zaleca się stosowanie takiej kuracji rano i wieczorem. Tak samo będzie w przypadku np. kurzajki. W tym wypadku wystarczy nam zanurzyć wacik w oleju. I tak samo wykonać "zabieg" rano i wieczorem.  
Jeśli zależy nam na pięknej twarzy bez zmarszczek polecam go stosować na twarz. Olej rycynowy nałożony na skórę twarzy wnika w nią głęboko oraz stymuluję produkcję elastyny oraz kolegenu
Polecam stosowanie go wieczorem na dokładnie oczyszczoną skórę twarzy. Nakładamy na linie mimiczne, zmarszczki. Skóra staje się wygładzona, elastyczna i nawilżona. (POLECAM).
Dokładnie też nawilży nam twarz. W celu nawilżenia możemy również stosować go w innych partiach ciała. Świetnie sprawdza się w przypadku blizn i w przypadku rozstępów - jednak w tym wypadku musimy nastawić się na długotrwały proces. Jeśli będziemy cierpliwe i systematyczne - efekty będą widoczne. Ja mam w planach właśnie zastosować taką kurację na moje rozstępy które powstały na wskutek szybkiego wzrostu. Mam kilka na plecach i bardzo mi przeszkadzają więc dam znać jak sprawdził się u mnie olej. 
Olej rycynowy możemy również stosować w przypadku trądziku. Jak już pisałam olej ten ma właściwości przeciwbakteryjne więc świetnie się w tej przypadłości sprawdzi. Z racji wygody proponuję stosować taki rytuał wieczorami przed pójściem spać. Dokładnie oczyszczamy skórę twarzy ciepłą wodą by otworzyć pory a następnie dokładnie osuszamy i aplikujemy olej. 
Tyle jeśli chodzi o pielęgnacji ciała oraz twarzy. Olej rycynowy świetnie nam się sprawdzi w pielęgnacji włosów gdyż zawiera kwasy tłuszczowe omega 6. Pomoże nam na rozdwojone końcówki, łamliwe włosy. Olej ten nawilży włosy i wspomoże ich porost. 
Wiem że kobiety stosują go również do pielęgnacji rzęs oraz brwi i są zadowolone z efektów. Ja sama grzebiąc w sieci trafiłam na dużo zdjęć przed i po stosowaniu oleju i efekty rzeczywiście są spektakularne. 
Polecany jest również przy pielęgnacji paznokci. Chodzi dokładnie o problem rozdwajających się paznokci. 
Olej rycynowy doskonale sprawdza się w pielęgnacji naszej skóry twarzy ale pamiętajmy że do wszystkiego należy mieć umiar. W przypadku zbyt dużej ilości stosowania oleju może on powodować zatykanie się porów. 
Wiem że jest duże grono osób które sceptycznie podchodzą do pielęgnacji ciała poprzez oleje, olejki. Jednak pamiętajmy że to sama natura i efekty będą widoczne jeśli się zmobilizujemy i będziemy systematycznie wykonywać czynności pielęgnacyjne. 

Jestem ciekawa czy stosujecie olejek rycynowy? Jeśli tak to czekam na Wasze komentarze i efekty jakie uzyskałyście :) Co myślicie o takiej serii postów? :)


DZIEWCZYNY a może zrobimy akcję miesiąc z olejkiem rycynowym dzień w dzień? Jeśli tak to dajcie znać w komentarzach. 

Miłego popołudnia
A. 

Przyjemniaczki

Witajcie kochani :)

Jak Wam mija sobota? U mnie od rana pracowicie. Wzięłam się za mycie okien i trochę mi zeszło bo mamy duże mieszkanie a co za tym idzie dużo okien. Z jednej strony duży plus bo mieszkanie jest słoneczne ale z drugiej strony gdy nadejdzie czas mycie okien to wesoło nie jest haha :) W każdym razie dałam radę :) Później dłuuugi spacer z psem i sobotnie lenistwo. Co jakiś czas na blogu pojawia się wpis "Przyjemniaczki" i dziś właśnie taki wpis mamy. Tak więc zapraszam Was do czytania ;)


Pierwszy produkt to szampon do włosów. Taka dość większa próbka którą otrzymałam do przetestowania. VITALDERM RESTORING SHAMPOO ARGAN. Duży plus tego szamponu to jego wygodna buteleczka, lubię kosmetyki w takich opakowaniach. Szampon sam w sobie jest ok jeśli ktoś potrzebuje delikatnej pielęgnacji. Delikatnie oczyszcza włosy i ładnie pachnie. Włosy są po nim błyszczące ale niestety nie radzi sobie ze zmywaniem oleju kokosowego czy arganowego a to dla mnie mega minus dlatego że ja dość często sięgam po oleje. Stosując go do zmycia oleju z włosów musimy najpierw nim głowę umyć, spłukać i ponownie umyć. Ogólnie mogę produkt polecić, krzywdy mi nie zrobił ale właśnie ze względu na to że nie radzi sobie z olejami to więcej u mnie nie zagości. Jego koszt to ok 22 zł za 400 ml produktu.
Kolejny produkt który znalazł się na liście "Przyjemniaczki" to tonik do twarzy marki KUESHI. Jest to rewitalizujący tonik do twarzy który zapobiega świeceniu w strefie T, przywraca równowagę, nawilża i oczyszcza cerę. Ja stosuję go wieczorem gdyż nie mogę znieść jego zapachu. Rano gdy go stosuję robi mi się dosłownie mdło ... Dlatego wieczór to dla nas odpowiednia pora. Delikatnie mnie nawilża, oczyszcza i czuję odświeżenie. Nigdy wcześniej nie miałam nic z tej marki. Tonik jest ok, mogę go polecić gdyż swoje podstawowe zadanie wykonuje. Kosztuje ok 43 zł za 200ml. Nigdy bym za niego tyle nie dała i więcej go u mnie nie będzie. Ale że krzywdy mi nie zrobił można go zaliczyć do listy produktów ok.
Jak wiecie lubuję się w żelach pod prysznic LE PETIT MARSEILIALS więc jego widok na kolejnej liście "Przyjemniaczki" Was nie dziwi. Może darujmy sobie opis bo pewnie nic innego nie napiszę niż dotychczas. Jest super i tego się trzymajmy :)
Następny produkt który już u mnie gościł i byłam z niego bardzo zadowolona i będę do niego wracała to woda termalna VICHY. Jest to naprawdę świetny kosmetyk wart polecenia. Pisałam już jakiś czas o nim tutaj KLIK.


Osoby które mnie systematycznie czytają wiedzą że lubuję się w kosmetykach marki ORGANIQUE.
Miałam i właśnie się skończył olejek arganowy do ciała, paznokci i włosów. Olejek tłoczony na zimno jest pozbawiony konserwantów. Zawiera dużo witamin w tym E, F. Stosuję go do pielęgnacji włosów oraz ciała. Jestem naprawdę z niego zadowolona. Ma bardzo wygodne opakowanie, Wygodnie się aplikuje na ciało. Dobrze się rozprowadza. Kosmetyk mogę polecić z czystym sercem i wrócę do niego jak tylko skończą mi się zapasy innych olejków :) Kosmetyk kosztuje 65 zł za 50 ml produktu. Jeśli tylko będziecie miały okazję to się zaopatrzcie :)
Jeśli już jesteśmy w temacie pielęgnacji ciała to w "Przyjemniaczkach" pojawiło się mleczko do ciała THE BODY SHOP Kokos. Powtórzę się ale osoby bywające u mnie często wiedzą też że lubuję się w kosmetykach THE BODY SHOP. Mleczko ma mega wygodne opakowanie. Mleczko aplikujemy na ciało poprzez spray. Bardzo praktyczne :) Wygodnie się rozprowadza, szybko się wchłania. Delikatnie nawilża i przede wszystkim ładnie pachnie a zapach dość długo się utrzymuje. Bardzo sobie chwalę i pewnie jeszcze u mnie zagości. Może latem :) koszt to ok 65 zł za 250 ml. Jest bardzo wydajny więc cena jest adekwatna.
Ostatnim już produktem jest regenerujący krem na noc LOVE ME GREEN. Krem na noc o bardzo delikatnym, pudrowym zapachu. Stosowałam go codziennie na noc. Twarz rano była dobrze nawilżona i gładka w dotyku. Krem wydajny, dobrze się wchłania. Krem mnie nie uczulił. Mimo że to 15 ml to jest naprawdę wydajny. Starczył mi na dwa tygodnie. Krem posiada certyfikat ECOCERT jest 98,5% naturalny. Tak więc polecam miłośniczkom naturalnej pielęgnacji. Krem ma naprawdę świetny i bogaty skład. Odsyłam Was do strony producenta w celu zapoznania się ze składem. Za 15 ml kremu płacimy 24,90 zł a teraz jest promocja i kosztuje 19 zł. Naprawdę Was zachęcam.


To już wszystko jeśli chodzi o kosmetyki pt. "Przyjemniaczki". Mam nadzieję że miło spędziłyście u mnie czas. Pozdrawiam Was i życzę wspaniałego, sobotniego wieczoru i niedzieli :*

A.