Dior Lip Maximizer

Cześć Wam,


Co u Was? Jak zaczął się weekend? :) Mi od wczoraj bardzo przyjemnie. Właśnie skończyłam porządki i piję kawkę a w tym czasie mogę spokojnie napisać post który już miał się dawno ukazać ale ja wiecznie nie mam czasu. Później jadę nad morze więc zabieram się do pracy i naskrobię Wam coś - mam nadzieję ciekawego.

Jak Wam pisałam w grudniu w zapowiedziach dostałam od narzeczonego na "Mikołajki" błyszczyk. Byłam bardzo zaskoczona że kupił mi właśnie TAKI prezent i skąd wiedział że go chcę?! Wychodzi na to że ostatnimi czasy bardzo uważnie mnie słucha - co do niego mówię. Dziwne prawda? :)
Tak więc po otworzeniu pudełeczka z prezentem byłam mega zaskoczona i zadowolona gdyż moim oczom ukazał się błyszczyk do ust Christian Dior Lip Maximizer. Od dłuższego czasu go chciałam, czytałam o nim aż w końcu och tak MAM GO! :) Co prawda ja nie wierzę w tego typu kosmetyki ale jednak intuicja mi mówiła musisz go mieć. Jakie są moje spostrzeżenia? Zapraszam Was dalej :)



Dior Lip Maximizer według opisu producenta ma w składzie aktywny kolagen który daje efekt natychmiastowego oraz długotrwałego wypełnienia, poprawia ukrwienie ust oraz daje efekt świeżości. Zacznę od końca czyli od świeżości - faktycznie odczuwamy taki delikatny efekt świeżości z racji tego że w składzie jest mięta i wanilia które dają zamierzony efekt. Jest to wyczuwalne. Nawet w zapachu błyszczyka czuć tą miętę. Mi to osobiście nie przeszkadza, jest to przyjemne. Błyszczyk nie daje takiego intensywnego efektu pieczenia, mrowienia jak inne błyszczyki które używałam a które miały powiększać usta. Błyszczyk nawet długo utrzymuje się na ustach, bardzo ładnie je nawilża i zostawia bardzo naturalny połysk na ustach. Widać że usta są pełniejsze, ładniejsze i zdrowsze. Nie jest to spektakularne powiększenie na miarę ust Natalii Siwiec :x czy też innych "kaczorków" ale fakt faktem że usta poprzez to intensywniejsze ukrwienie stają się pełniejsze, wyraziste. Opakowanie błyszczyka jest bardzo eleganckie, wygodne w użyciu.




Aplikator błyszczyka jest również wygodny w użyciu, nie jest ani mały ani duży - taki w sam raz by precyzyjnie nałożyć produkt. Błyszczyk nie skleja ust i chwała mu za to bo tego nienawidzę. Jest wydajny, jedno zanurzenie aplikatora w błyszczyku wystarczy by otrzymać zamierzony efekt. Szczerze mówiąc jestem bardzo zadowolona że go mam. Daje właśnie taki efekt jaki bym chciała. Podoba mi się bardzo że usta wyglądają na mega zdrowe i zadbane. Naprawdę super. Jedynym minusem tego kosmetyku jest jego cena gdyż w regularnej cenie kosztuje 165 zł. Nie wiem czy są jakieś promocje na niego ale warto się rozejrzeć, może akurat.



W następnym poście postaram się Wam napisać słów kilka o olejku do ust Clarins, Instant Light Lip Comfort Oil.

Co o nim myślicie kochane? Kto ma? Kto sobie chwali a kto nie? Czekam na Wasz opinie :)
Chciałam też podziękować dziewczynom które mi pomogły i dały znać czy widzą moje posty bo miałam małą awarię. Dziękuje Wam :*

Życzę cudownej soboty i niedzieli :) Znajdźcie czas dla siebie! :)
A.

27 komentarzy:

  1. Prezentuje się cudownie <3 Tylko niestety ta cena :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Pieknie sie prezentuje:) ja jestem malo ustowa i kupuje zazwyczaj tanie produkty typu blyszczyki ect.;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny <3 ja sie przymierzam do kupna szminki chanel :)

    http://wooho11.blogspot.com/ zapraszam, dopiero zaczynam, jak Ci się spodoba to zaobserwuj, to duza motywacja dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jest kultowy :) ja jednak wolę pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się jego kolor i opakowanie. Ale nigdy go nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny, zazdroszczę chciałabym go mieć ale cena przerażająca ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje że uda Ci się go kiedyś kupić :)

      Usuń
  7. Ja też jestem z tego błyszczyka bardzo zadowolona :) I będę go sobie kupować co jakiś czas, ale tylko na promocjach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam i bardzo go lubię! Na chwile obecną najlepszy kosmetyk w swojej kategorii. Próbowałam już kilku takich błyszczyków, ale efekt zazwyczaj był mocno przeciętny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o nim juz tak wiele, ze kiedys na pewno sie skuszę, może sprawie go sobie w lipcu na urodziny, hmm ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie się prezentuje ten błyszczyk :)
    Może wspólna obserwacja ? Zacznij, jeśli jesteś na tak :*
    liikeeme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. mam go od tygodnia ale jeszcze się za niego nie zabrałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że będziesz tak samo zadowolona jak ja :)

      Usuń
  12. Dużo o nim słyszałam, jednak cena jak na razie jest dla mnie zabójcza ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. This is such a nice post!
    I follow you :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiele dobrego o nim słyszałam i czytałam jednak nigdy nie miałam okazji go używać :) Może kiedyś wpadnie w moje ręce, nawet pomimo tego, że nie przepadam za formą błyszczyku :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię go chociaż efekt jaki daje można znaleźć za znacznie niższą cenę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory nie znalazłam :( mozesz coś polecić? :)

      Usuń
  16. Nie znam, ale ja rzadko używam błyszczyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam go <3 Jest to mój ulubiony błyszczyk. Mam to zawsze w zapasie, bo jestem od niego uzaleniona i nałogowo go zuzywam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie sądziłam, że efekt mrożenia będzie az tak silny :D chyba go sobie zostawie na lato :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Prezentuje się fajnie, ale ja pewnie bym go nie kupila bo nie znosze blyszczyku na ustach :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj,
Dziękuję za komentarz. Jestem bardzo zadowolona że poświęcasz swój czas aby zerknąć na mojego bloga.
Pozdrawiam i życzę udanego dnia,
Ania