Tołpa Botanic

Witam Was!! :)

Jak Wam minął weekend i jak zaczął się nowy tydzień? Mój weekend minął mi tak szybko że nawet nie poczułam że był. Za to poniedziałek mija mi bardzo miło i w dodatku mam chwilę żeby do Was napisać. Oczywiście standardowo nazbierało się u mnie trochę zaległości no ale cóż ;)

Jestem pozytywnie naładowana słonkiem i wiosną więc postaram się wstawiać częściej recenzje.
Niedługo mam w planach zorganizować konkurs na moim blogu i jestem bardzo ciekawa jak wyjdzie. Więc bacznie obserwujcie bo będzie warto :) :)

A dziś przychodzę do Was z nawilżającym mleczkiem z serii botanic, amarantus od Tołpy.
Tak więc zaczynamy, krótko i na temat ;) Taka uroda mojego bloga że recenzje są od myślników bo ma być konkretnie. na temat i ciekawie. Osobiście nie lubię czytać wypracowań na temat danego kosmetyku bo nie mam na to czasu. Chcę szybko przeczytać czy się nadaje i cześć! :)

Nawilżające mleczko- nektar botanic, amarantus Tołpa :
- średni zapach,
- wygodna, łatwa aplikacja,
- bardzo wydajny,
- bardzo dobry nawilżacz,
- ciało jest faktycznie ładnie i długotrwale nawilżone,
- ma za zadanie również uelastyczniać - z moich obserwacji jednak nie wynika żeby uelastyczniał,
- zawiera wyciąg z ziaren amarantusa, olej migdałowy, masło shea, pochodną mocznika,
- NIE ZAWIERA : alergenów, sztucznych barwników, silikonów, oleju parafinowego, parabenów,
- kupiłam go w drogerii, na stronie producenta jest w cenie 24,99 zł za 200 ml. - uważam że jest to odpowiednia cena do tego kosmetyku, Nie jest za drogi ale też nie jest tani. Adekwatnie do produktu.
- polubiliśmy się i pewnie jeszcze do niego wrócę mimo zapachu który nie przypadł mi do gustu.





Kochane a jak jest u Was z nawilżaczami do ciałka? Znacie w/w mleczko? Jestem bardzo ciekawa Waszego zdania.
Serdecznie pozdrawiam,
A.

ECO LINEA

Witam Was bardzo serdecznie,

Troszkę mnie nie było i mam spore zaległości. Nazbierało mi się trochę kosmetyków które czekają na swój "występ" na blogu. No ale niestety nie wszystko naraz :)
Dziś przychodzę do Was z dwoma produktami które kupiłam już jakiś czas temu gdy wchodziłam w Świat kosmetyków naturalnych, eco. A o czym mowa?
Mowa o kosmetykach polskiego producenta AVA. Może zanim napiszę o swoich spostrzeżeniach przeczytajcie krótki wstęp z opisem w/w marki.

"Laboratorium Kosmetyczne „AVA” istnieje i prowadzi nieprzerwanie działalność od 1961 roku. To pierwsza i jedyna polska firma posiadająca certyfikaty ECOCERT® na produkcję kosmetyków naturalnych i organicznych. ECO Linea®ECO Body® i organiczna lina ECO Garden® to pierwsze polskie naturalne i organiczne kosmetyki z certyfikatem i znakiem jakości „kontrolowany kosmetyk naturalny i organiczny” wg standardów międzynarodowej jednostki certyfikującej ECOCERT®.
W swojej bogatej ofercie Laboratorium Kosmetyczne „AVA” posiada kosmetyki wytwarzane już od 50 lat. Są to sprawdzone kosmetyki, które przez cały czas cieszą się dużą popularnością wśród klientek i należą do grupy najlepiej sprzedających się produktów w swojej kategorii. Laboratorium specjalizuje się w produkcji kosmetyków pielęgnacyjnych do twarzy i ciała zarówno w wersji detalicznej, jak i profesjonaln"
źródło : [https://www.ava-sklep.pl/o-nas] 


Gdy trafiłam na sklep internetowy i zapoznałam się z całą gamą ich produktów byłam bardzo zadowolona że mogę używać polskich, naturalnych kosmetyków. Zamówiłam trzy produkty pierwszy z nich to peeling do ciała o którym pisałam tu KLIK a dwa kolejne to Rewitalizujący tonik bezalkoholowy biologiczna odnowa skóry oraz Rewitalizujący krem na noc oba produkty do pielęgnacji twarzy są z lini ECO linea.
Może zacznę od toniku :
- świetna aplikacja, tonik jest w buteleczce z dozownikiem który ładnie rozprowadza produkt na twarz,
- 99,63% wszystkich składników jest pochodzenia naturalnego a 11,02% składników pochodzi z Plantacji Monitorowanych,
- tonik spełnia swoje zadanie ponieważ delikatnie oczyszcza, odświeża i pielęgnuje skórę,
- przywraca naturalne pH skóry,
- skóra po zastosowaniu wygląda promiennie, zdrowo, ładnie,
- kosmetyk nie jest testowany na zwierzętach,
- kosmetyk jest certyfikowany ECOCERT,
- bardzo ale to bardzo wydajny,
- spełnia swoje zadanie ale ma jedno ale czyli zapach, jest ciężki, imbirowy i chwilę się utrzymuje. Jeśli ktoś ma problem z zapachami to może być niezadowolony. Osobiście zapach mnie nie przekonuje ale kosmetyk stosuję na noc więc tylko chwilę go czuję ;) A rano wstaje z piękną cerą,
- cena produktu to 44,49 zł za 200 ml - kupiony na stronie producenta.



Kolejny produkt z serii ECO linea to rewitalizujący krem na noc. A co o nim :
- tak jak w przypadku toniku kosmetyk jest z naturalnych składników z certyfikatem ECOCERT,
- bardzo dobrze nawilża,
- bardzo wydajny,
- świetnie się rozprowadza,
- szybko się wchłania i nie pozostawia na twarzy lepkiej warstwy,
- odpowiednio natłuszcza,
- wygładza płytkie zmarszczki,
- niestety ale tak jak w przypadku toniku ma ciężki, imbirowy zapach który jak dla mnie nie nadaje się na dzień. Ja mam wersję na noc i ciesze się. Zapach nie utrzymuje się długo ale jednak czuć go zaraz po aplikacji.
- cena produktu 49,99 zł za 50 ml - kupiony na stronie producenta.



Kochane jestem bardzo zadowolona z zakupionych produktów i myślę że będę do nich wracała. Chętnie kupię jeszcze inne produkty z AVA. Są to polskie kosmetyki co mnie bardzo cieszy i przede wszystkim spełniają swoje zadanie.

Czy znacie i czy miałyście okazję używać w/w kosmetyków? Jestem ciekawa Waszego zdania.

Serdecznie Was pozdrawiam,
A.