The Body Shop, Vanilla Brulee, Body Polish

Witam Was,

Mam nadzieję że połowa tygodnia minęła Wam dobrze :)
U mnie wszystko zgodnie z planem więc jestem zadowolona. Odliczam dni do wylotu do Polski na Święta Wielkanocne. Robię rodzicom niespodziankę! A mi przyda się odskocznia :)
Gdy mam potrzebę relaksu to między innymi robie sobie maseczki na włosy, ciało lub też twarz. Do tego peelingi i wszystko to, co sprawia mi przyjemność :)
Oczywiście na codzień również stosuję maski czy peelingi ale w czasie gdy naprawdę potrzebuję odskoczni wykorzystuję do zabiegów moje naj naj naj baaardziej ulubione produkty. Jednym z nich jest właśnie Peeling z The Body Shop, Vanilla Brulee, Body Polish.
Produkt jak dla mnie naprawdę świetny. Uwielbiam kosmetyki TBS o czym już pisałam tutaj : Klik
Jego zapach jest dla mnie tak zachwycający że brak mi słów by go Wam opisać! Najlepiej będzie gdy go kupicie! A zapewniam że będziecie zadowolone tak samo jak ja! Ubolewam jedynie że to edycja limitowana! Więc kosmetyki z tej serii muszę sobie szanować :)
Za co go lubię :
- za zapach!!
- delikatnie złuszcza martwy naskórek,
- delikatnie nawilża,
- peeling to sama przyjemność stosując ten produkt,
- bardzo wydajny,
- przyjemna aplikacja,
- wygodnie się rozprowadza,
- praktyczne opakowanie z którego w łatwy sposób można wydobyć kosmetyk,
- cena produktu to ok. 65 zł za 200 ml.




Mimo że cena jest wysoka jak tylko będzie znów dostępny od razu kupuje! :)
A Wy macie jakieś perełki pod prysznic?

Serdecznie pozdrawiam,
A.


Sally Hansen

Witam Was bardzo serdecznie :)
Zaczyna się nowy tydzień i oby był udany dla Was jak i dla mnie.
Gdy weszła moda na tipsy oczywiście ja też musiałam mieć! Chodziłam do kosmetyczki a później sama w domu sobie robiłam i bliskim. Oczywiście efekt jest świetny! Piękne pazurki, zadbane i w jakich tylko chcesz kolorach lub wzorkach! Można mieć ładne pazurki przez 3-4 tygodnie. Nie trzeba wiecznie malować, piłować. Jednak po dłuższym stosowaniu nie czarujmy się nasze prawdziwe paznokcie się niszczą. Są delikatne, łamliwe i rozdwajają się. Oczywiście nie u wszystkich może to wystąpić ale pech chciał że moje paznokcie po dłuższym stosowaniu nie wyglądały atrakcyjnie. Po pewnym czasie tipsy mi się znudziły (szybko się nudzę takimi rzeczami). Więc nastąpił czas regenerowania zniszczonych paznokci... Próbowałam naprawdę wielu specyfików. I trafiałam na buble. W końcu trafiłam na kilka świetnych produktów a między innymi na odżywkę do paznokci Sally Hansen Nailgrowth Miracle. Jestem z niej bardzo zadowolona, często do niej wracam.

Jest jedną z kilku odżywek które uratowały mi paznokcie. A co doķładnie mam na myśli :
- odżywka zawiera białko sojowe, kolagen i keratyne,
- paznokcie mi się wzmocniły,
- stały się twardsze, odporniejsze, nie rozdwajają się,
- szybciej rosną, to też ma na celu odżywka,
- widać że paznokcie faktycznie są zdrowsze, zadbane,
- cena produktu ok 46 zł u mnie w kraju, kupione w drogerii, widziałam w Polsce za 50 zł,
- pojemność 13,3 ml,
- szybka, przyjemna aplikacja,
- szybko wysycha.




Przesyłam Wam link do stronki producenta, zapoznajcie się z tym i innymi produktami :) Klik


Jestem naprawdę zadowolona i szczerze Wam polecam. Ja do niej wracam bardzo chętnie.
Życze Wam miłego popołudnia i tygodnia! :*
A.

Radical Mgiełka wzmacniająca

Witam Was serdecznie!

Jak mija Wam środa? Mam nadzieję że tydzień mija Wam się dobrze :)
Mój tydzień jest wyjątkowo pozytywny! Dziś przychodzę do Was z moją długoletnią towarzyszką a mianowicie z mgiełką do włosów RADICAL.
W okresie jesienno- zimowym bardzo wypadają mi włosy. A że bardzo dbam o włosy i inwestuję w różne kosmetyki okazało się że czasem tanie również może być skuteczne! Już daaaawno temu poznałam się z produktami RADICAL. Dla zainteresowanych polecam ich stronę internetową : Klik
Co zaobserwowałam po zastosowaniu mgiełki?
- włosy przestały aż tak bardzo wypadać,
- stały się lśniące,
- włosy są mocniejsze,
- włosy są zdrowsze - widać to gołym okiem,
- są odporniejsze na czynniki zewnętrzne,
- łatwa aplikacja,
- bardzo wydajny produkt,
- niestety zapach kiepski, ale szybko się ulatnia,
- minusów póki co brak - jedynie ten zapach no ale to ziołowy produkt więc nie będzie pachniał perfumami,
- cena produktu za 200 ml to ok 10 zł (zakupione w aptece)




Informacje od producenta :
Specjalnie opracowana receptura chroni przed szkodliwym działaniem środowiska zewnętrznego oraz doskonale wzmacnia i odżywia włosy, przywracając im jedwabistość i połysk.
Naturalny ekstrakt ze świeżego ziela skrzypu polnego, źródło rozpuszczalnej krzemionki oraz cennych witamin i minerałów, poprawia dotlenienie komórek oraz wyraźnie wzmacnia włosy, zapobiegając ich wypadaniu. Prowitamina B5 dzięki małej cząsteczce odżywia cebulki, a dodatkowo wnikając w osłonkę włosa doskonale nawilża i regeneruje, poprawiając kondycję włosów. Proteiny jedwabne łączą się z keratyną i tworzą rodzaj "plomby" na uszkodzonych miejscach, dzięki czemu wyrównują strukturę włosów oraz chronią przed dalszymi uszkodzeniami i wysychaniem. Dodatkowo, wyciąg z zielonej herbaty, bogaty w antyoksydanty i mikroelementy, doskonale odżywia skórę głowy i mieszki włosowe oraz chroni przed szkodliwym działaniem promieniowania UV i zanieczyszczonego środowiska."
[Źródło :http://sklep.farmona.pl/radical/680-radical-mgielka-do-wlosow-farbowanych-5900117590096.html]  



Jeśli dbacie o włosy i zależy Wam na efektach to szczerze polecam! Ja wracam do produktu bardzo chętnie.

Z racji tego że Radical już jakiś czas temu mi się skończył a otrzymałam w prezencie ampułki SEBORADIN to od wczoraj zaczęłam 14dniową kurację. Więc o efektach napiszę za 14 dni :)




Znacie produkty RADICAL? Jakie jest Wasze zdanie? I czy już stosowałyście ampułki SEBORADIN?

Życzę miłego wieczoru :*
A.

Nivea Happy Time

Witam kochane,

Jak Wam się żyje w Nowym Roku? I czy macie jakieś postanowienia i czy się ich trzymacie? :) Mam nadzieję że jesteście konsekwentne i dokładnie realizujecie swój plan działania!
Ja w tym roku również mam kilka postanowień i mam nadzieję że uda mi się wszystko zrealizować! Długo mnie nie było na blogu ale niestety choruję na brak czasu ... :(  Jednak w miarę możliwości będę do Was zaglądać! I od razu chciałam serdecznie podziękować wiernym czytelniczkom że mimo iż jestem tu rzadko jesteście ze mną! Uwielbiam Was!
Mam dużo nowości które chętnie Wam przedstawię! I jestem bardzo ciekawa Waszego zdania na temat przedstawionych przeze mnie kosmetyków! Podchodzę bardzo poważnie do recenzji kosmetyków gdyż zależy mi na tym aby osoba która przeczyta moją recenzję a później kupi produkt będzie zadowlona tak jak i ja!
Dziś przychodzę do Was z jednym z lubianych przeze mnie balsamów. Chętnie do niego wracam w okresie letnim, nie wiem dlaczego ale właśnie kojarzy mi się z latem :)
A o czym mowa? Mowa o balsamie do ciała marki Nivea Happy Time. Sam zapach jest dla mnie przyjemnością :)
A co w nim lubię :
- zapach, delikatny pomarańczowy, świeży,
- bardzo szybko się wchłania co bardzo sobie chwalę,
- bardzo fajnie nawilża,
- świetna, lekka konsystencja,
- dobrze się rozprowadza,
- zapach długo się utrzymuje,
- bardzo wydajny, wystarczy niewielka ilość,
- cena ok. 16 zł kupiony w Rossmanie.



Właściwie nie dostrzegam wad jeśli chodzi o ten produkt. Jestem zawsze z niego zadowolona i naprawdę chętnie wracam do niego!
Znacie balsam w/w? Jakie są Wasze opinie?

Dla zainteresowanych odsyłam do strony producenta : KLIK

Serdecznie Was pozdrawiam i życzę udanego tygodnia!
A.