Trochę orzeźwienia :)

Witam serdecznie,

Długo mnie nie było ale niestety jak zwykle narzekam na brak czasu. Czasem też dopada mnie smutek blogowy ... Odnoszę wrażenie że za bardzo się angażuję a nikt tego nie docenia... :(
Ale zobaczymy co będzie dalej! Póki co po lecie/ wakacjach jestem pełna optymizmu :)

W czasie ogromnych upałów oprócz litrów wody które piłam pomagałam też sobie zewnętrznie. A co mam na myśli? Chłodziłam, orzeźwiałam się kosmetykami które spełniały swoją rolę.

Bardzo mi pomogła woda termalna z Vichy ! :) Dawałam ją na noc do lodówki i w ciągu dnia wspomagałam moją spragnioną cerę!
Świetnie się też sprawdza na plażę, wycieczki i różne sytuacje gdzie nie mamy makijażu i chcemy orzeźwić twarz! :)

Woda termalna z Vichy bogata jest w cenne minerały ! :)
- koi, regeneruje i wzmacnia skórę,
- nie zawiera środków konserwujących i zapachowych,
- zawiera : żelazo, wapń, magnez, sód, krzem, mangan, potas,
- świetnie orzeźwia,
- ochładza - jeśli pozostawimy na jakiś czas w lodówce,
- dobrze, równomiernie się rozprowadza,
- wydajna,
- cena 25 zł (kupiłam w aptece)
- pojemność 150 ml.

Jestem bardzo zadowolona i mam zapas ;) tak więc produkt ze mną zostaje!!! :))

Moje Drogie jak Wam minęły wakacje/ urlopy? Wypoczęte? Akumulatorki naładowane?
Jak spędzałyście czas i gdzie? Jak pomagałyście swojej cerze? Jaka była pielęgnacja?

Serdecznie pozdrawiam!
A.